fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Banki

BZ WBK jest za drogi

Fotorzepa, Szymon Łaszewski
Aktualna wycena akcji banku jest za wysoka. Irlandczycy aż tyle nie dostaną
Tak twierdzą prezesi banków, partnerzy w funduszach private equity, konsultanci czy nawet szefowie banków inwestycyjnych. Wszyscy powtarzają jedno słowo: dyskonto. Zdaniem naszych rozmówców może ono wynieść 5 – 10 proc. wyceny rynkowej (na zakończenie piątkowej sesji na GPW jedna akcja kosztowała 187,8 zł). – Jeszcze dwa, trzy tygodnie temu myślałam, że nie jest to możliwe, żeby za akcje Banku Zachodniego WBK zapłacono mniej niż rynkowa wycena. Dziś w to wierzę – mówi partner jednego z dużych funduszy private equity.
Wymienia trzy powody. Pierwszy jest taki, że irlandzki AIB musi sprzedać 70-proc. pakiet akcji polskiego banku, ponieważ zobowiązał go do tego rząd w Dublinie. Inwestorzy mają tego świadomość. Drugi powód to lista potencjalnych nabywców. Miesiąc temu miało być ich kilkunastu, a na ich czele miały być francuskie banki. Ofert jest połowę mniej, niż się spodziewano, a Francuzi – jak wynika z nieoficjalnych informacji – w ogóle do konkursu nie przystąpili. – Francuskie Societe Generale nie jest poważnie zainteresowane, podobnie holenderski Rabobank. Szwedzka Nordea podchodzi do tej transakcji z pewną rezerwą – tłumaczy nasz rozmówca.
Średni kurs akcji z ostatnich trzech miesięcy odzwierciedla przekonanie inwestorów, że o BZ WBK będzie się toczyć zaciekła bitwa, a oni na niej mogą zarobić. – Rynek spodziewał się większego zainteresowania – mówi przedstawiciel funduszu private equity. – Do tego namieszał jeszcze polski rząd, który postanowił, że PKO BP złoży ofertę.
[wyimek]187,8 zł kosztowała w piątek na koniec sesji akcja BZ WBK (-2 proc.)[/wyimek]
Tego, jak tę transakcję potraktuje Komisja Nadzoru Finansowego, mogą się obawiać inwestorzy zagraniczni. – Czy nie będzie przeciągać procesu akceptacji, co nie byłoby na rękę Irlandczykom? – zastanawia się partner w firmie konsultingowej.
Prezes średniej wielkości banku uważa, że wycena BZ WBK jest stanowczo za wysoka. – Domeną tego banku jest działalność korporacyjna, a potencjał rozwoju tego rynku jest mniejszy niż bankowości detalicznej. Jeśli przepłacać, to za bank detaliczny – uważa bankier.
Nasi rozmówcy zwracają uwagę na portfel kredytów korporacyjnych. Na koniec I kw. kredyty klientów wynosiły 33,6 mld zł, w tym dla przedsiębiorstw 21,3 mld zł. – BZ WBK ma pokaźny portfel kredytów dla deweloperów, w tym także irlandzkich. Nie wiadomo, jakiej jakość jest ten portfel. Może to obniżyć wycenę – twierdzi partner w funduszu PE.
[ramka][srodtytul]Chętni do przejęcia banku[/srodtytul]
Najmniej znanym w Polsce chętnym na kupno BZ WBK jest fundusz private equity Apax Partners. Możliwe, że występuje wspólnie z innym inwestorem. Rozmówcy „Rz” twierdzą, że z Apax Partners może współpracować właściciel Getin Noble Banku Leszek Czarnecki. Apax ma siedzibę w Londynie i dziewięć biur na świecie. Inwestuje w firmy telekomunikacyjne i technologiczne, producentów i dystrybutorów dóbr konsumpcyjnych (jest właścicielem np. firmy Tommy Hilfiger), w media, ochronę zdrowia, a także sektor finansowy. Najchętniej w spółki, których wartość przekracza miliard euro. Apax nie ma w portfelu banku uniwersalnego. W ciągu 15 lat zainwestował w sektor finansowy 1,4 mld euro. Zatrudnia ok. 300 osób.
Informację agencji Dow Jones o tym, że jest jednym z siedmiu zainteresowanych kupnem BZ WBK, zdementował wczoraj rosyjski Sbierbank. Prezes włoskiej Intesa Sanpaolo nie potwierdził zaś ani nie zaprzeczył doniesieniom o tym, że jest wśród chętnych na BZ WBK. Przyznał jedynie, że się temu bankowi przygląda. Pozostali wymieniani chętni to banki PKO BP, Pekao, Nordea i HSBC. [/ramka]
[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorki
[mail=e.wieclaw@rp.pl]e.wieclaw@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA