fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wiadomości

Konflikt w Kancelarii Prezydenta z aneksem w tle

Jacek Michałowski
Fotorzepa, Darek Golik DG Darek Golik
Jędrzej Bielecki
Wiceszef Kancelarii Prezydenta Jacek Sasin skrytykował wczoraj w wywiadzie dla „Gazety Polskiej” wykonującego obowiązki głowy państwa Bronisława Komorowskiego i obecnego szefa Kancelarii Jacka Michałowskiego.
Opowiedział, jak doszło do przejęcia władzy w Kancelarii po śmierci Lecha Kaczyńskiego. Według niego marszałek Sejmu podjął decyzję o zmianach, gdy tylko się dowiedział od prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa ośmierci prezydenta RP.
Sasin stawia też Komorowskiemu zarzuty w sprawie przejęcia aneksu do raportu o likwidacji WSI. „Wiem, że służby odpowiedzialne za tajne akta w kancelarii podjęły stosowne kroki w celu zabezpieczenia dokumentów znajdujących się w sejfach prezydenta, Aleksandra Szczygły i Władysława Stasiaka. (...) Obecnie ten dokument jest w posiadaniu marszałka Komorowskiego i ministra Jacka Michałowskiego” – mówił Sasin.
Jacek Michałowski polemizuje z nim w wywiadzie dla „Rz”.
[b]Rz: Czy w Kancelarii Prezydenta jest już tak źle, że ministrowie muszą rozmawiać ze sobą za pośrednictwem prasy?[/b]
Jacek Michałowski, p.o. szefa Kancelarii Prezydenta: Jestem zaskoczony wywiadem, który minister Sasin dał „Gazecie Polskiej”. Jest mi przykro, bo miałem nadzieję, że uda się uniknąć zaangażowania pracowników Kancelarii w kampanię wyborczą.
[b]Wywiad Jacka Sasina to element kampanii wyborczej? Może to wyraz rozżalenia człowieka, który w katastrofie smoleńskiej stracił wielu przyjaciół i współpracowników?[/b]
Być może, ale jednocześnie minister Sasin podaje informacje, które są co najmniej nieprecyzyjne, żeby nie powiedzieć ostrzej. W wywiadzie jest np. passus o tym, że aneks do raportu WSI...
[b]... „jest w dyspozycji marszałka Komorowskiego i ministra Michałowskiego”.[/b]
Jestem zainteresowany, skąd to wie minister Sasin. Bo ja w ogóle nie wiem, czy ten dokument jest na terenie Kancelarii.
[b]W czyjej dyspozycji jest ten materiał? Był kiedykolwiek w pana posiadaniu?[/b]
Nigdy go nie widziałem i nawet nie wiem, gdzie jest. Na początku poprosiłem, aby zaplombować wszelkie sejfy należące do osób, które zginęły w katastrofie. Chodziło mi o to, aby sejfy otworzył dopiero nowy prezydent.
[b]Naprawdę nie wie pan, gdzie jest tak ważny dokument?[/b]
Skąd mam to wiedzieć? Ale sądząc z wywiadu, najwyraźniej wie to minister Sasin.
[b]A miał pan dostęp do tego dokumentu?[/b]
Absolutnie nie. I marszałek też nie miał dostępu.
[b]Czy to prawda, że to prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew poinformował marszałka Komorowskiego o śmierci prezydenta?[/b]
O ile wiem, pierwszy informację tę przekazał marszałkowi minister spraw zagranicznych. A czy marszałek rozmawiał z prezydentem Miedwiediewem, to tego nie wiem. Mam też przekonanie, że ja tę informację dostałem od ministra Sasina. Przekazywał ją również innym ministrom.
[b]Jacek Sasin opowiada w „Gazecie Polskiej”, że miał problemy z szybkim powrotem ze Smoleńska. Mówi, że mogły to być szykany i że komuś w Warszawie mogło nie zależeć na jego szybkim powrocie.[/b]
Komu i dlaczego mogłoby na tym zależeć? Marszałkowi, mnie? To kompletna bzdura.
[b]Czy Jacek Sasin podnosił tę kwestię wcześniej w rozmowach z panem?[/b]
Nie. Po raz pierwszy spotkałem się z tym w wywiadzie w „Gazecie Polskiej”. Minister Sasin nigdy mi o tym nie wspominał.
[b]Mówił też, że pan jako szef Kancelarii Prezydenta zakazał pracownikom wyjazdów służbowych.[/b]
To nie odpowiada rzeczywistości. Nie było mowy o zakazie wyjazdów. Po katastrofie pod Smoleńskiem pracownicy Kancelarii Prezydenta często wyjeżdżali na różne wyjazdy, także pan minister Sasin. Bardzo często nie byłem informowany o wyjazdach pracowników, dowiadywałem się o nich albo w dniu wyjazdu, albo jeszcze później. Mając to na uwadze, a przede wszystkim konieczność koordynowania bieżącej pracy Kancelarii i potrzebę jej sprawnego funkcjonowania, co jest dla mnie priorytetem, 21 czerwca poprosiłem jedynie o „nieplanowanie” wyjazdów służbowych do dnia zaprzysiężenia prezydenta RP.
[b]Jak zakończy się ten konflikt? Zwolni pan ministra Sasina?[/b]
Ja bardzo lubię pana ministra Sasina. To bardzo sympatyczny człowiek, przyjemny w kontakcie, miło się z nim pracuje, wie, o co chodzi. Jest przydatny w Kancelarii. Ale przyzna pan, że takie wystąpienia jak wspomniany wywiad nie ułatwiają współpracy.
[b]Więc?[/b]
Obiecałem, że nie będę podejmował decyzji o zwolnieniach zanim nie przyjdzie nowy prezydent. Nie zamierzam zwalniać ministra Sasina. To nie jest sprawa między mną a Sasinem. To sprawa między nim a nowym prezydentem.
[i]-rozmawiał Piotr Gursztyn[/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA