fbTrack

Styl życia

Błyskawiczne łowy

Superkomórka burzowa jest jak UFO
Associated Press, Steven Hausle sh Steven Hausle
Łowcy burz czekają na trąby powietrzne, marzą o piorunach kulistych. W przewidywaniu burz ścigają się z meteorologami
– Gonimy je, bo są po prostu piękne. Dynamiczne, gwałtowne, zjawiskowe, niestety, także ulotne – mówi Artur Surowiecki, szef Polskich Łowców Burz i student Wydziału Inżynierii i Kształtowania Środowiska na SGGW. – Najbardziej lubię te, które mają ciekawe formacje chmurowe. Taka superkomórka burzowa na przykład! Wygląda jak UFO.
Łowienie burz polega na rejestrowaniu, czyli fotografowaniu i filmowaniu gwałtownych pogodowych zjawisk. Wypatrywanie ich zaś – na śledzeniu map, analizie prognoz numerycznych i patrzeniu w niebo. – Oczywiście, gdy widzimy, że burza jest daleko, nie gonimy jej przez kilkaset kilometrów. Mało kto ma na to czas i można jej nie złapać, bo to zjawisko zwykle krótkotrwałe i szybko się przemieszczające – mówi Surowiecki. [srodtytul]Wczesne ostrzeganie [/srodtytul]
Przed tygodniem nad Sandomierzem przeszła nawałnica, której towarzyszył grad wielkości kurzych jaj. Jedna osoba zginęła. – Należy liczyć się z tym, że gwałtownych burz będzie w Polsce więcej niż kiedyś – mówi "Rz" dr Witold Lenart, klimatolog, wicedyrektor Centrum Badań nad Środowiskiem Przyrodniczym UW. – Ma to związek z globalnym ociepleniem. Chmury tworzą się wyżej, bardzo się rozbudowują, ich rozpiętość sięga 8 km. Gdy powstają wysoko, prądy wstępujące są silniejsze. Mogą udźwignąć i przenosić wielką chmurę z dużą warstwą lodu. W całej Polsce niemal codziennie śledzi burze około 50 osób. Nieregularnie w Stowarzyszeniu Polskich Łowców Burz udziela się kilkaset miłośników złej pogody. By z osobliwej pasji był jakiś pożytek społeczny, łowcy przyłączyli się właśnie do międzynarodowej organizacji Skywarn, która zajmuje się wczesnym ostrzeganiem przed pogodowymi zagrożeniami. – Na wzór osób ze Skywarn USA chcieliśmy prócz łapania zjawisk dać ludziom coś z naszego szaleństwa – mówi Surowiecki. – Dzięki Skywarn wymieniamy się informacjami na temat frontów atmosferycznych z maniakami złej pogody z innych krajów. Bywa, że w ostrzeganiu i przewidywaniu jesteśmy szybsi od meteorologów na etacie. [srodtytul]Porządne trąby [/srodtytul] Tak było podczas słynnej burzy 23 lipca 2009 roku. Łowcy Burz od rana wiedzieli, że nadejdą niszczące, największe burze w całym roku. Tzw. derecho, rozległa i długotrwała burza wiatrowa, która swoim zasięgiem może objąć obszar nawet kilku krajów. Zaczęło się w Czechach. – Była szybka jak błyskawica, w ciągu pięciu godzin przemierzyła 500 km i znalazła się pod Warszawą – wspomina Surowiecki. – Poczyniła ogromne szkody na Dolnym Śląsku. Zdążyliśmy ostrzec żyjących tam ludzi, przewidzieliśmy burzę trzeciego stopnia, analizując prognozy numeryczne z Czech. "Chciałbym, żeby u nas w Nidzicy był chociaż funnel cloud – pisze na forum dla fascynatów burz Piotrek Makowiecki (nick mk2). Matko! Nie myślałam, że ktoś może marzyć o trąbie powietrznej! Przeżyłam coś takiego w sierpniu 2008 roku i dziękuję bardzo, starczy mi do końca życia" – odpowiada mu osobnik z nickiem skorupka. – Trąby powietrzne i tornada to zjawiska bardziej pospolite, niż sądzimy – mówi dr Lenart. – Nie są tak rzadkim fenomenem jak ognie Świętego Elma, czerwona mgła, grad wielkości piłki tenisowej czy piorun kulisty. Ostatnio przydarzyły nam się 7 maja w Bartoszycach. – No, ale była to słaba trąba, w kategorii F1, tylko dachy zrywała – dopowiada Surowiecki. – Gdyby naruszała ściany, unosiła krowy, samochody osobowe, to moglibyśmy mówić o porządnej trąbie, czyli F2. Jeszcze silniejsza jest F3 – wyrywa ściany szczytowe. F4 przenosi ciężarówki na kilkadziesiąt metrów i uszkadza ściany nośne. F5 burzy wszystko, zrównuje budynki z ziemią. Burzowcy jadą rejestrować trąbę lub burzę, gdy tylko jest w pobliżu. Gonić jej nie ma sensu. Trąba towarzyszy burzowej chmurze Cumulonimbus. Takich chmur w Polsce powstaje parę tysięcy rocznie. Niemal co setna tworzy u podstawy charakterystyczny wir mogący się przeobrazić wlej sięgający ziemi lub wody. [srodtytul]Słodkie kłąbki[/srodtytul] – Ale nasze burzowe chmury są przede wszystkim piękne, mieszczą ledwie staw wody i szybko zamieniają się w słodkie pierzaste kłąbki – mówi dr Lenart. – W Polsce burz jest jak na lekarstwo, dwadzieścia kilka w roku. Łowcy burz śledzą je przede wszystkim dla błyskawic. – Są widowiskowe – mówi Magda Lipczyńska, absolwentka Politechniki Warszawskiej, łowczyni niezrzeszona. – Najpiękniejsze to te, które mają dużo rozległych wyładowań i bogate formacje chmurowe. Oplatają błyskami całe niebo, podkreślają kontury chmur, są niezwykłe i niebezpieczne. Wyładowania z piorunami mogą być różne: międzychmurowe i doziemne. Doziemne mogą wzniecić pożar czy nawet zabić. Najczęściej słyszymy o rażeniu piorunem w górach. Piorun bowiem zawsze wybiera najkrótszą drogę do ziemi. Międzychmurowe wyładowania łowcy nazywają fajerwerkami. – To takie ładnie wyglądające rozbłyski wewnątrz chmur – mówi Surowiecki. – Ale ciekawe mogą być pioruny kuliste, choć ja nigdy się z takim zjawiskiem nie spotkałem. Ognista kula pioruna tworzy się prawdopodobnie wtedy, gdy trafi on w linię energetyczną. Wówczas powstaje piorun wtórny, który jak piłka potrafi ponoć znienacka uderzyć w kogoś lub w coś, nawet przy ładnej pogodzie, nawet kilkadziesiąt kilometrów od burzy, w wyniku której powstał. Podobnie potrafi się zachować piorun doziemny. Wybłyska z nieba nagle po burzy lub uderza pod bezchmurnym niebem, gdy groźne pomruki burzy ledwie już słychać. To rzadkie, ale możliwe. Znane z przysłowia: jak grom z jasnego nieba. [ramka] [b]Zobacz też:[/b] [link=http://ejssm.org]ejssm.org[/link] [link=http://supercell.org]supercell.org[/link] [link=http://lowcyburz.pl ]lowcyburz.pl [/link] [link=http://skywarn.eu]skywarn.eu[/link][/ramka] [ramka][b]Jak się zachować wśród piorunów[/b] Jeżeli burza zaskoczy w terenie otwartym, np. w górach, pod szczytem, wtedy należy jak najszybciej schodzić w dół, oddalać się od szczytu. Jeśli w pobliżu nie ma schroniska – schować się w gęstym lesie. Nigdy nie należy wychodzić na otwarte pole w czasie burzy (jesteśmy wówczas najwyższym punktem na danym terenie, a piorun zawsze wybiera najkrótszą drogę do ziemi). Nie wolno też chronić się pod samotnymi drzewami. Z jeziora należy uciekać w kierunku najbliższego brzegu. Podczas burzy powinniśmy wyłączać telefony komórkowe oraz inne przedmioty elektroniczne, które mamy przy sobie. W domu – wszystkie urządzenia elektryczne podłączane do gniazdek. Nie należy też przebywać blisko gniazdek.[/ramka] [ramka]Powiedziała dla "Rz" [b]Aneta Bartnicka-Michalska, psycholog[/b] Paniczny lęk przed burzami nazywamy astrafobią. Zazwyczaj zawiera on w sobie inne lęki, takie jak keraunofobię, czyli chorobliwy strach przed błyskawicami, grzmotami, czy nefofobię, strach przed chmurami. Najczęściej dopada osoby, które panikują gdy tracą poczucie kontroli nad sytuacją, gdy jakieś zjawisko rządzi się swoimi, nieprzewidywalnymi i niezależnymi od człowieka prawami, tak jak pogodowy żywioł. Objawy paniki są różne – od natrętnego gadania, biegania, po płacz, nawet krzyk. Można pomóc takiej osobie spokojem i próbą merytorycznego wyjaśnienia zjawiska, jego przyczyn i konsekwencji. Tylko racjonalizowanie strachu może trochę wyciszyć osobę, która się boi. [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL