fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory prezydenckie 2010

Za Kaczyńskim więcej młodych

Rzeczpospolita
Z ostatnich badań dla „Rz” wynika, że wzrasta poparcie dla kandydata PiS wśród młodych wyborców. Takie wnioski płyną też z badań prowadzonych przez sztab Kaczyńskiego
Choć młodzi wyborcy to największa grupa wśród zwolenników kandydata PO, to wśród dwudziestolatków przybywa sympatyków kandydata PiS. W kwietniowym sondażu GfK Polonia dla „Rz” na Jarosława Kaczyńskiego chciało głosować 9 proc. wyborców w wieku 20 – 29 lat. W tym tygodniu to już 21 proc.
Podobne wnioski płyną z wewnętrznych badań zamawianych przez PiS. Poparcie dla Kaczyńskiego wzrasta m.in. w grupie 18 – 25 lat.
[wyimek]Poparcie dla prezesa PiS wzrosło wśród osób w wieku 20 – 29 lat. Sondaże GfK Polonia zrobiono metodą ankiet na próbie 1000 Polaków. [/wyimek]
– Prowadziliśmy rozmowy z socjologami z Uniwersytetu Warszawskiego. Z ich badań wynika, że atmosfera po katastrofie smoleńskiej zmieniła kierunek postrzegania polityki przez pewne grupy młodych ludzi – mówi polityk ze sztabu PiS. – Znacznie poważniej zaczynają podchodzić do ideałów propaństwowych i historii.
Posłowie PiS podkreślają, że zainteresowanie młodszego elektoratu daje się zauważyć gołym okiem. – Nigdy tak wielu młodych ludzi nie przychodziło do naszych biur z deklaracjami poparcia czy pomocy w kampanii – mówi Elżbieta Jakubiak.
Politolodzy jednak podkreślają, że na razie nie można mówić o tendencji.
– Młodzi ludzie to grupa wyborców najbardziej podatna na emocje, a w tej kampanii emocje są bardzo silne – tłumaczy dr Wojciech Jabłoński, politolog z UW. Jego zdaniem na młodych większy wpływ mają symbole niż np. obietnice ułatwień w zakładaniu firm czy poprawa opieki socjalnej dla młodych matek. – Po katastrofie smoleńskiej sami młodzi włączyli się w tworzenie podniosłej, pełnej symboli atmosfery. Jak harcerze. Pytanie, czy uda się utrzymać ten stan – dodaje Jabłoński.
Paweł Poncyljusz, rzecznik sztabu Kaczyńskiego, podkreśla, że młodzi to duża grupa niezdecydowanych wyborców, a do tych m.in. PiS ma zamiar się odwoływać w kampanii.
– Dziś największym problemem jest to, że młodzi po studiach nagle trafiają na bariery w znalezieniu dobrej pracy, uzyskaniu kredytu na mieszkanie czy utrzymaniu się z pierwszej pracy. Wiemy, jakie ułatwienia gospodarcze są potrzebne, by zatrzymać młodych ludzi w kraju – mówi Poncyljusz.
Z badań GfK Polonia dla „Rz” wynika jednak, że młodzi ludzie to wciąż duża część elektoratu Bronisława Komorowskiego (powyżej 40 proc.). Ale także w tej grupie poparcie dla kandydata PO zaczęło spadać.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA