fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media i internet

Społeczności i aplikacje motorem rynku komórek

Fotorzepa, MW Michał Walczak
Popularność smartfonów rośnie dzięki dodatkowym usługom
[b]Więcej o telekomunikacji w naszym specjalnych serwisie branżowym [link=http://www.rpkom.pl" target="_blank]rpkom.pl[/link][/b]
W 2010 r. na całym świecie zostanie sprzedanych ponad 250 mln sztuk nowych smartfonów, czyli telefonów umożliwiających m.in. dostęp do sieci, poczty e-mail i instalację wybranych przez użytkownika aplikacji. W 2009 r. nabywców znalazło 172,3 mln sztuk tego typu urządzeń.
Jak wynika z raportu Mobile Metrics firmy AdMob, czynnikami, które najbardziej napędzają wzrost tej najbardziej lukratywnej części komórkowego biznesu, są usługi nawigacyjne oraz pobierane z internetowych sklepów aplikacje (najczęściej gry) oraz serwisy społecznościowe. Jak podała firma ComScore, w styczniu 30,8 tys. użytkowników smartfonów w USA przynajmniej raz odwiedziło serwis społecznościowy, używając do tego celu komórki.
– Operatorzy są w trudnej sytuacji. Usługi dodane zyskują na popularności, ale wciąż nie przynoszą odpowiedniego strumienia gotówki – mówi „Rz” Magda Borowik, analityk rynku telekomunikacyjnego firmy IDC Poland. – Z kolei unowocześnianie sieci wymaga dużych nakładów, a przychody operatorów w Polsce ostatnio się zmniejszają. Wpływa na to wyniszczająca wojna cenowa oraz, do pewnego stopnia, obniżka stawek za zakończenie połączenia w sieci. Uważam, że podstawą przychodów firm telekomunikacyjnych wciąż są, i jeszcze długo będą, tradycyjne usługi głosowe – dodaje.
Przekonała się o tym np. Nokia. Z jej internetowego sklepu z aplikacjami, Ovi Store, codziennie pobieranych jest ok. 1,5 mln programów. Jak jednak nieoficjalnie przyznali przedstawiciele firmy, niewielu użytkowników tych najpopularniejszych na polskim rynku telefonów decyduje się na ściąganie płatnych aplikacji. Według danych AdMob to zjawisko dotyczy także App Store firmy Apple oraz użytkowników telefonów z systemem Google Android.
– Musi minąć jeszcze trochę czasu, zanim usługi dodane staną się znaczącym elementem przychodów firm telekomunikacyjnych. Nie dotyczy to jednak rynków rozwijających się, takich jak Afryka, gdzie bardzo szybko rozwija się mobilna bankowość – komentuje Magda Borowik z IDC. Jak podaje International Telecommunications Union, odsetek użytkowników telefonii komórkowej w krajach rozwijających się na koniec 2009 r. wynosił 67 proc. W 2005 r. było to ponad dwa razy mniej, 23 proc.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA