fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wspomnienia

Odszedł pierwszy szef dyplomacji III RP

?Krzysztof Skubiszewski kierował Ministerstwem SprawZagranicznych w latach 1989 – 1993, w tym czasie na czelepolskiego rządu stało pięciu premierów
Fotorzepa, Bartosz Siedlik
Krzysztof Skubiszewski zmarł w wieku 83 lat. To on po 1989 r. budował nowe relacje niepodległej Polski z Rosją i Niemcami
Podczas konferencji dotyczącej zjednoczenia Niemiec w 1990 r., w której brały udział m.in. USA i ZSRR, tylko jeden minister nie musiał korzystać z pomocy tłumacza. Był to prof. Krzysztof Jan Skubiszewski, pierwszy niekomunistyczny szef polskiej dyplomacji.
– Był twarzą Polski na Zachodzie. To była twarz człowieka rozumnego, który rozumie język, w którym się do niego mówi – opowiada Aleksander Smolar, prezes Fundacji Batorego, który był doradcą pierwszego niekomunistycznego premiera Tadeusza Mazowieckiego. – Był to też człowiek o kulturze przedwojennego dżentelmena, była w nim pociągająca staroświeckość – mówi Smolar, wspominając m.in. muszkę, którą Skubiszewski często nosił zamiast krawata, czy kurtuazję, z jaką zwracał się do współpracowników.
[srodtytul] Wykłady i podróże[/srodtytul]
Praca na Uniwersytecie Poznańskim, gdzie Skubiszewski zajmował się prawem międzynarodowym, pozwoliła mu na liczne podróże i kontakty z zachodnimi naukowcami. To na uniwersytecie poznała go w latach 60. XX w. późniejsza premier Hanna Suchocka.
– Zachowałam jego obraz jako młodego docenta uniwersytetu, który był znany z tego przede wszystkim, że jeździł i wykładał na uniwersytetach zagranicznych – mówi Suchocka, dziś ambasador RP w Watykanie. Wspomina także wykłady, jakie prowadził w kościele Dominikanów na temat praw człowieka.
– Był to człowiek, do którego działacze opozycji mieli pełne zaufanie – podkreśla Marek Jurek, szef Prawicy RP, który poznał Skubiszewskiego przez działaczy Ruchu Praw Człowieka i Obywatela. – Przystąpił do tworzonego przeze mnie Wielkopolskiego Klubu Politycznego Ład i Wolność. Mówił potem, że to jedyna organizacja polityczna, w której działał.
[srodtytul]Wątpliwości profesora [/srodtytul]
O tym, że Krzysztof Skubiszewski został szefem polskiej dyplomacji, zdecydowała znajomość z Jackiem Ambroziakiem, szefem Urzędu Rady Ministrów Tadeusza Mazowieckiego. – Znałem go ze wspólnej pracy w sekretariacie episkopatu, pracowaliśmy razem nad ewentualnymi rozwiązaniami prawnymi między Polską a Watykanem. Uważałem go za świetnego prawnika. Dlatego, gdy premier Mazowiecki powiedział, że szuka szefa dyplomacji, który nie byłby związany z poprzednim układem, rzuciłem jego nazwisko – mówi dziś Ambroziak.
Wspomina, że Skubiszewski miał dużo wątpliwości. – Zastanawiał się, czy profesor może być dobrym ministrem. Zrobił sobie wtedy kompleksowe badania. Chciał być pewny, że jest na tyle zdrowy, by dobrze wypełniać ministerialne obowiązki. To właśnie była ta jego poznańska solidność – podkreśla Ambroziak.
Trzy dni po ślubowaniu w Sejmie w 1989 r. Krzysztof Skubiszewski miał swoje pierwsze ważne wystąpienie – na forum ONZ. Mówił o tym, że minęło 50 lat od agresji ZSRR na Polskę. – Po raz pierwszy na forum międzynarodowym zabrzmiał wtedy głos niezależnej polskiej polityki zagranicznej – twierdzi Jacek Ambroziak.
[srodtytul]Między Wschodem a Zachodem[/srodtytul]
Zdaniem Marka Jurka najważniejszym osiągnięciem Skubiszewskiego było zagwarantowanie częściowego udziału Polski w rozmowach dotyczących zjednoczenia Niemiec.
- To była słynna konferencja dwa (RFN i NRD – red.) plus cztery (USA, ZSRR, Wielka Brytania i Francja – red.) plus jeden. "Plus jeden" to była Polska. Nienaruszalność polskich granic nie była wtedy zupełnie oczywista – przypomina Jurek.
Smolar wskazuje na to, że Skubiszewski był autorem bardzo ważnej strategii wschodniej. – Gdy ZSRR jeszcze nie upadł, a niektóre republiki aspirowały już do niepodległości, on stwierdził, że należy utrzymywać dobre stosunki i z jedną, i z drugą stroną– mówi. Jesienią 1990 r. Skubiszewski złożył kwiaty pod pomnikiem Aleksandra Puszkina w Moskwie i Tarasa Szewczenki w Kijowie.
Obecny szef MSZ Radosław Sikorski zwraca uwagę na traktaty, jakie Skubiszewski podpisywał z nowymi sąsiadami. Przypomina, że sygnował układ graniczny Polski z Niemcami w 1990 r., a także, że był głównym negocjatorem traktatu polsko -niemieckiego o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy z 1991 r.
A Hanna Suchocka podkreśla: – To on był głównym konstruktorem konkordatu, podpisanego za mojego rządu.
Skubiszewski był ministrem spraw zagranicznych także w rządach Jana Krzysztofa Bieleckiego, Jana Olszewskiego i Waldemara Pawlaka. Później pracował dla Trybunału Rozjemczego USA – Iran. Został też sędzią Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w Hadze.
Jego idolem był Mahatma Gandhi – propagator pacyfizmu jako sposobu walki politycznej. – Jego portret wisiał na honorowym miejscu w domu Krzysztofa Skubiszewskiego – opowiada Marek Jurek.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA