fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Arłukowicz wyprze Napieralskiego?

Bartosz Arłukowicz
Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
SLD z nadzieją patrzy na Bartosza Arłukowicza, gwiazdę komisji hazardowej. – Ludzie mówią, że będziez niego świetny lider – zdradza jeden z polityków Sojuszu
Arłukowicz, szczeciński poseł Klubu Lewica brylujący w komisji hazardowej, jest dobrym znajomym przewodniczącego Sojuszu Grzegorza Napieralskiego. Być może przyjaźń kwitnie dlatego, że Arłukowicz nie należy do SLD i nie zagrażał przywództwu Napieralskiego.
Do Sejmu dostał się z rekomendacji SdPl. Po zerwaniu koalicji Lewicy i Demokratów odszedł z klubu z całą grupą posłów SdPl. Wrócił po kilku miesiącach, już jako poseł bezpartyjny. I na razie oficjalnie deklaruje, że nie zamierza się zapisywać do SLD.
– Moja umowa z Grzegorzem Napieralskim polega na tym, że jestem zwornikiem między SLD a innymi środowiskami – mówił „Rz” w jednym z wywiadów.
A w piątek w rozmowie zapewniał „Rz”, że w ogóle nie myśli o wstąpieniu do partii.
W SLD można jednak usłyszeć, że Arłukowicz coraz poważniej rozważa możliwość zapisania się do Sojuszu. – Mówił, że będąc z boku, na wiele rzeczy nie ma wpływu – opowiada polityk SLD.
Młodsze pokolenie działaczy Sojuszu żywo dyskutuje o zaletach Arłukowicza. – Jest typem lidera, którego od dawna poszukujemy – uważa polityk z mazowieckiego SLD. – Dynamiczny, medialny, świetnie sobie daje radę w komisji śledczej i jest bardzo dobrze oceniany.
– To nowa twarz, więc budzi zainteresowanie – dodaje polityk z kierownictwa partii. – Bystry, inteligentny i mówi nowym językiem. Może wyrosnąć na lidera, choć raczej nie na najbliższym kongresie partii.
Napieralski na razie nie przejmuje się rosnącą popularnością posła Arłukowicza i planuje wystawić go w wyborach na prezydenta Szczecina. Potwierdza to Tomasz Kalita, rzecznik partii.
– Mówi się o tym od dawna i Arłukowicz ma tego świadomość – zaznacza Kalita.
Gdyby szczeciński poseł wygrał walkę o prezydenturę miasta, co przy obecnym poparciu dla SLD jest mało prawdopodobne, to szef Sojuszu miałby kłopot z głowy. Arłukowicz wypadłby z krajowej polityki. Gdyby natomiast przegrał, to jego pozycja automatycznie by osłabła, co również byłoby na rękę liderowi partii.
– Dlatego bardzo bym się zdziwił, gdyby Arłukowicz w ogóle zgodził się kandydować w tych wyborach – mówi jeden z posłów SLD.
Szczeciński poseł nie chciał odpowiedzieć na pytanie, czy wystartuje w tegorocznych wyborach samorządowych.
– Na razie zajmuję się wyłącznie wyjaśnianiem afery hazardowej i temu poświęcam cały czas – powiedział w piątek „Rz”.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA