fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finaliści olimpiad to dobrzy studenci

Wielu z tych, którzy odnosili sukcesy w olimpiadach, potem samodzielnie układa swoje ścieżki rozwoju na studiach. A my im stwarzamy możliwość ich realizowania – mówi prof. Kazimierz Przybysz
Fotorzepa, Darek Golik DG Darek Golik
Prorektor Akademii Leona Koźmińskiego, która znalazła się w rankingu „Financial Times”, mówi, dlaczego uczelniom zależy na przyjmowaniu olimpijczyków
[b]Rz: Warto starać się dostać do liceum, którego uczniowie odnoszą sukcesy w olimpiadach? [/b][b]Prof. Kazimierz Przybysz:[/b] – To powinien być naturalny proces. Nie można koniecznie zakładać, że zostanie się laureatem jakiejś olimpiady. Jednak jeśli ktoś czuje potrzebę pogłębienia wiedzy, to oczywiście warto uczestniczyć w olimpiadach.[b]Czy uczelniom zależy na tym, by olimpijczycy byli ich studentami?[/b]Jak najbardziej zależy nam na tym. Niemal każda uczelnia czyni różne wysiłki, żeby zachęcić olimpijczyków do studiowania. Akademia Leona Koźmińskiego również. Kształci się u nas obecnie pięciu olimpijczyków. Z mojego doświadczenia dydaktycznego wynika, że olimpijczycy to bardzo dobrzy studenci. Oni podnoszą poziom kształcenia. Są elitą studencką.[b]Co to znaczy?[/b]Bardzo dobrze zdają egzaminy i mają wysoką średnią. Poza tym wiele z tych osób, które kiedyś odnosiły sukcesy w olimpiadach w szkołach ponadgimnazjalnych, już po pierwszym...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA