Styl życia

Bawmy się w sylwestra, ale chrońmy zwierzęta przed hukiem petard

Fotorzepa, Raf Rafał Guz
O sylwestrze, huku petard i środkach uspokajających dla zwierząt - mówi Wanda Dejnarowicz, lekarz weterynarii i szefowa Schroniska na Paluchu
[b]W dniu sylwestra wielu właścicieli zaczyna szukać cudownej tabletki, dzięki której pupil nie będzie się bał sylwestrowych wystrzałów. Czy środki uspokajające są bezpieczne dla zwierząt? [/b]
[b]Wanda Dejnarowicz:[/b] Pod warunkiem, że najpierw pójdziemy z pupilem do weterynarza, który określi bezpieczny lek i dawkę, w zależności od wagi, wieku i schorzeń, na jakie ewentualnie cierpi pies czy kot. Pewne rasy psów, np. amstaffy i boksery, mogą źle zareagować na leki. [b]Sylwestrowe huki budzą paniczny strach u zwierząt. Psy i koty słyszą cztery razy głośniej niż człowiek. W jaki sposób możemy uchronić naszych podopiecznych?[/b]
Najważniejsze, abyśmy tego dnia wyprowadzali psy wyłącznie na smyczy. I najlepiej na krótki spacer. Gdy nasz piesek jest zestresowany, zabezpieczmy go w łazience, gdzie odgłosy fajerwerków są mniej słyszalne. Domowe koty trochę lepiej radzą sobie z hałasami, ponieważ zwykle nie wychodzą z mieszkania. I mają do wyboru więcej kryjówek, w których mogą się schować. [b]A czy w okresie noworocznym zwierzakowi pomoże zmiana diety?[/b] Ewentualnie o obniżonej zawartości białka. Powinno być w niej też więcej niż zwykle aminokwasów. Na temat diety zwierzaka też powinien wypowiedzieć się lekarz.
Źródło: Życie Warszawy

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL