Z życia samorządów

Max Boegl zbuduje stadion?

Tak wyglądała budowa stadionu pięć miesięcy temu
Fotorzepa, BS Bartek Sadowski
Wrocław rezygnuje z usług firmy Mostostal, która budowała stadion na Euro. Prezydent miasta chce, żeby budowę dokończyła firma Max Boegl
Max Boegl - niemieckie konsorcjum budowlane, zasłynęło m.in. budową jednego z najnowocześniejszych stadionów w Niemczech - BayArena Bayeru Leverkusen.
- Prawnicy, z którymi się konsultowaliśmy są zdania, że ze względu na unikalność obiektu i umowę wiążącą nas z UEFA, możemy nowego wykonawcę wyłonić po negocjacjach z wolnej ręki, a nie w przetargu - tłumaczył z kolei prezydent Dutkiewicz. - To jest sytuacja przewidziana w prawie - twierdzi Michał Janicki z urzędu miejskiego. - Gdybyśmy chcieli zrobić przetarg, te terminy byłyby zagrożone, zachodziłoby bardzo duże ryzyko, że stadion nie będzie gotowy na rok przed mistrzostwami, a to główny wymóg UEFA - zaznacza Janicki.
Twierdzi, że jest wyjście z tej sytuacji, bo jest wykonawca rezerwowy. - Wykonawca z którym rozmawiamy - z resztą sam się zgłosił do przetargu - zna doskonale projekt i stąd możliwe jest szybkie tempo zawarcia umowy - podkreśla Janicki. Prezydent Dutkiewicz zapewnił, że realizacji projektu nic nie zagraża, a stadion będzie gotowy późną wiosną 2011 r. - Jednak, aby mieć pewność, że Euro-2012 może się we Wrocławiu odbyć, rozstajemy się z firmą Mostostal - podkreślił. [srodtytul]Mostostal nie da rady[/srodtytul] - Stwierdziłem, że firma Mostostal nie jest w stanie wykonać budowy w wyznaczonym terminie - powiedział prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz. - Ryzyko, że opóźnienie będzie narastało, jest bardzo duże. W związku z tym podjąłem decyzję o wypowiedzeniu umowy - poinformował na konferencji prasowej prezydent Wrocławia. Dodał, że o wypowiedzeniu umowy zostały już poinformowane władze UEFA, minister sportu Adam Giersz oraz prezes PZPN Grzegorz Lato. Dyrektor departamentu spraw społecznych wrocławskiego Urzędu Miejskiego Michał Janicki zaznaczył, że przykłady poważnego opóźnienia na budowie widać m.in. na przykładzie projektów wykonawczych instalacji grzewczej i chłodniczej, klimatyzacji i wentylacji oraz kanalizacji teletechnicznej, które sięgają 75 dni. - 1 stycznia 2010 r. upływa także termin odbioru całej konstrukcji żelbetonowej garażu, tymczasem zaawansowanie robót na dziś wynosi 23 proc. Gdyby konsorcjum dalej pracowało w takim tempie, to stadion byłby gotowy za osiem lat - powiedział Janicki. Dutkiewicz dodał, że władze miasta trzykrotnie wzywały Mostostal do opracowania i przedstawienia planu naprawczego, którego głównym celem miało być przyspieszenie prac i zniwelowanie opóźnienia. - Mostostal poprosił o przesunięcie terminu o cztery, pięć miesięcy. Gdybyśmy dalej pozostali w tej umowie to sytuacja stałaby się krytyczna. Wyczerpaliśmy wszystkie narzędzia przewidziane na poprawę sytuacji, co pozwala nam zgodnie z prawem wypowiedzieć umowę - dodał prezydent. [srodtytul]Premier: w sensie wychowawczym to bardzo dobra decyzja [/srodtytul] Premier Donald Tusk ocenił decyzję o rozwiązaniu umowy z dotychczasowym wykonawcą stadionu we Wrocławiu na piłkarskie mistrzostwa Europy w 2012 jako dobrą "w sensie wychowawczym". - Jeśli wykonawca postępuje niezgodnie z umową, są opóźnienia, to powinni być (wykonawcy - red.) z roboty wyrzucani. I to jest w sensie wychowawczym bardzo dobra decyzja - powiedział premier Tusk. Przypomniał jednocześnie, że rząd jest odpowiedzialny tylko za budowę warszawskiego Stadionu Narodowego, a w pozostałych przypadkach inwestorami są samorządy. - Minister sportu Adam Giersz zapewnił mnie, po konsultacji z władzami Wrocławia, że nie ma żadnego ryzyka z zakończeniem budowy stadionu i zorganizowaniem tych meczów (ME w 2012 roku - red.) we Wrocławiu. A na wszelki wypadek, choć Wrocław jest bardzo bliski memu sercu, równie mocno kocham Kraków, a tam tylko czekają na ewentualne złe zdarzenia nad Odrą - dodał Tusk. [srodtytul]Giersz: zmiana wykonawcy spowoduje opóźnienie[/srodtytul] - Zmiana wykonawcy spowoduje kilkumiesięczne opóźnienie w budowie stadionu na EURO 2012. Wrocław musi ukończyć ten projekt do czerwca 2011 roku. Już wcześniej mieliśmy sygnały o trudnej sytuacji, ale wierzyliśmy, że inwestor we współpracy z wykonawcą zdołają rozwiązać problemy. Tak się nie stało - powiedział Giersz i zapewnił, że decyzja prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza była konsultowana z UEFA. Zdaniem ministra sportu inwestor nie mógł zgodzić się na proponowane przez wykonawcę kolejne przedłużenia terminu budowy, bowiem zagrażało to realizacji obiektu w określonym przez UEFA terminie. - Problemy zaczęły narastać jesienią tego roku - wyjaśnił Giersz. - Przypomnę, że decyzja UEFA (wybór miast gospodarzy - red.) zapadła w maju tego roku i wtedy, w naszej ocenie, a także w ocenie UEFA, nie było żadnych zagrożeń. - Jestem przekonany, że Wrocław szybko wybierze nowego wykonawcę i w tym terminie (czerwiec 2011 r. - red.) zdoła zbudować stadion. Inne stadiony też mają podobne terminy. Stadion w Warszawie jest planowany na kwiecień 2011, dwa stadiony ukraińskie, w Kijowie i we Lwowie, też na maj i czerwiec 2011 - zauważył Giersz. Jak wyjaśnił, obiekt musi być gotowy do czerwca 2011 roku. - W innym przypadku będzie konieczność zastosowania alternatywnych rozwiązań - wyjaśnił, mając na myśli możliwość wykorzystania modernizowanych stadionów w Chorzowie bądź Krakowie. [ramka]Pierwsze prace przygotowujące teren pod budowę stadionu rozpoczęły się we wrześniu 2008 r. Umowę na budowę podpisano z konsorcjum pod przewodnictwem Mostostalu Warszawa S.A. w kwietniu tego roku. Tuż po tym rozpoczęły się prace. Kamień węgielny wmurowano w czerwcu. Wrocławski stadion mieścić ma prawie 42 tys. widzów. Będzie obiektem wielofunkcyjnym, na którym oprócz meczów piłkarskich, można będzie organizować m.in. koncerty. Pod trybunami znajdą się cztery niezależne budynki, w których powstanie m.in. największy we Wrocławiu klub fitness, kasyno, dyskoteka oraz sale konferencyjne i biurowe.[/ramka]
Źródło: tvn24.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL