Komentarze

Donald Tusk na topniejącej krze

Ulubioną ikoną ekologów jest dziś zdjęcie misia polarnego ze smutkiem patrzącego na topniejącą pod nim z wolna krę. Jak wynika z publikowanych przez nas dziś sondaży, ten poruszający wyobraźnię obrazek coraz bardziej pasuje do sytuacji Donalda Tuska.
[wyimek][b][link=http://blog.rp.pl/semka/2009/12/28/donald-tusk-na-topniejacej-krze/]Skomentuj[/link][/b][/wyimek]
Aż 81 proc. Polaków uważa, że rząd nie spełnił ich oczekiwań w 2009 r. Tak fatalny wizerunek rządu może się stać dla Tuska ciężką kulą u nogi w zbliżającej się kampanii prezydenckiej. Kolejne miesiące pokazały, że niewiele zostało z lansowanej przez premiera tezy o nastaniu ery pokoju i miłości. Aż 57 proc. Polaków zauważa, że konflikty na szczytach władzy były w 2009 r. bardziej uciążliwe niż rok temu. W dodatku wyjątkowo niebezpieczna dla Platformy afera hazardowa została uznana przez wyborców za najbardziej bulwersujące wydarzenie roku. Kolejną pozycję na tej samej liście zajęła sprawa sprzedaży stoczni. A warto pamiętać, że sondaż przeprowadzono przed wybuchem skandalu z senatorem PO Krzysztofem Piesiewiczem w roli głównej.
Z badań socjologicznych wynika jedno: epoka propagandy sukcesu, mistrzowskiego uwodzenia Polaków właśnie się kończy. Dzieje się to w momencie, gdy przed Donaldem Tuskiem i jego partią jest niezwykle ważna kampania prezydencka. Jaką taktykę przyjmie teraz Platforma? Czy nadal będzie paraliżować prace komisji hazardowej, ryzykując kolejne straty w sondażach? Czy zdoła wykrzesać z siebie jakiś dynamizm przed wyborami? W sytuacji, gdy rządowi brak sukcesów, może to być trudne. Donaldowi Tuskowi pozostaje liczyć na to, że odzyska sympatię wyborców w zderzeniu z Lechem Kaczyńskim. Że receptą na zwycięstwo będzie jego własny wdzięk i wady konkurenta. Powinien się jednak uważnie przyjrzeć najświeższym sondażom, według których Polacy przy stole wigilijnym chętniej widzieliby obecnego prezydenta niż obecnego premiera. Jeśli Tusk wierzy, że uda mu się bez wysiłku dodryfować do prezydentury na wolno topniejącej krze, to może się przeliczyć. Bo w Polsce zmiany politycznego klimatu następują zwykle nieporównanie szybciej niż globalne ocieplenie.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL