Zadania

Strażnik bogatszy w uprawnienia i z kogutem

Fotorzepa, Seweryn Sołtys Seweryn Sołtys
Od dziś (24 grudnia) straż gminna ma prawo przeprowadzenia kontroli osobistej i przeglądania bagażu. Jej samochód w uzasadnionych sytuacjach będzie mógł się poruszać jako uprzywilejowany
Nowelizację [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=315386]ustawy o strażach gminnych[/link] Sejm uchwalił 22 maja. Z górą półroczne vacatio legis miało umożliwić formacji przygotowanie się do nowych zadań ([link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=315386]DzU nr 97, poz. 803[/link]).
A sprawa jest niebagatelna, bo dotyczy ponad 90 tys. osób zatrudnionych w 500 oddziałach straży w kraju i milionów obywateli, wobec których interweniują funkcjonariusze. Interwencji zresztą z roku na rok jest coraz więcej. Od Wigilii straż miejska wezwana do zdarzenia, w którym pojawia się zagrożenie życia i zdrowia albo też mienia znacznej wartości (pożar, wybuch bomby, awaria drogowa), może korzystać z tzw. koguta i sygnału dźwiękowego. Jednakże na każde wykorzystanie pojazdu straży jako uprzywilejowanego zgodę wydać musi oficer dyżurny. A wszystko po to, by funkcjonariusze nie nadużywali prawa do szybkich przejazdów.
Od 24 grudnia straż miejska zyskuje nowe uprawnienia, m.in. do przeglądania bagażu podręcznego osoby kontrolowanej. Wolno jej także rejestrować i obserwować zdarzenia w miejscach publicznych, jeżeli dochodzi do działań przestępczych, zagrażających bezpieczeństwu publicznemu oraz ochronie obiektów publicznych. Możliwość dokonywania kontroli osobistej oraz przeglądania podręcznego bagażu ma z kolei zwiększyć bezpieczeństwo zarówno strażników, jak i obywateli. – Brak tego uprawnienia bardzo utrudniał nam pracę. Jeśli nie mieliśmy pewności, że zatrzymany ma nóż czy inną broń (bo np. nie wystawały mu z kieszeni), to do kontroli musieliśmy wzywać policję. Z tego też powodu interwencja trwała dłużej. Teraz wszystko będzie dużo prostsze – tłumaczy „Rz" Monika Niźniak, rzecznik prasowy warszawskiej straży miejskiej. Przeprowadzenie kontroli osobistej będzie także możliwe wówczas, gdy ktoś swoim zachowaniem sieje zgorszenie w miejscu publicznym, znajdzie się w okolicznościach zagrażających życiu lub zdrowiu albo zagraża życiu i zdrowiu innych osób. W takim wypadku strażnik będzie musiał natychmiast doprowadzić daną osobę do najbliższej jednostki policji. We wszystkich tych sytuacjach istnieje uzasadnione przypuszczenie, że osoby, wobec których strażnik podejmuje czynności, mogą mieć przy sobie niebezpieczne przedmioty, których użycie wobec interweniującego strażnika jest realne. Do tej pory strażnik mógł zapobiegać zagrożeniu jedynie na zasadzie obrony koniecznej. Zgodnie z nowelizacją nadzór nad strażami przejmuje wojewoda.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL