Świat

Ciąża na wojnie zakazana

AFP
Armia Stanów Zjednoczonych zamierza karać służące w Iraku żołnierki za zachodzenie w ciążę, a żołnierzy za ich zapładnianie
– Żadnych dzieci! To rozkaz! – ogłosił generał dywizji Anthony Cucolo III dowodzący oddziałami stacjonującymi w północnym Iraku. Za niedostosowanie się do nowych wytycznych grozi sąd wojskowy. Tym samym miłosne igraszki bez zabezpieczenia trafiły na listę przestępstw zagrożonych więzieniem obok handlu bronią i zażywania narkotyków.
Nowy rozkaz jest w pełni zgodny z prawem i dotyczy nie tylko romansujących po powrocie z patroli singli. Na niepożądane skutki romantycznych uniesień muszą uważać również służące w tych samych oddziałach małżeństwa. Dowódcy radzą im, by na czas misji zapomnieli o seksie lub by za każdym razem pamiętali o zabezpieczeniu. Zgodnie z rozkazami żołnierkę w ciąży trzeba bowiem w ciągu 14 dni odesłać do domu, a to oznacza spore kłopoty dla dowódców, którzy nagle muszą uzupełnić luki w oddziale. – Mam tu misję do wykonania. W tym celu dostałem ograniczoną liczbę żołnierzy i potrzebuję każdego z nich – bronił swojego rozkazu generał. – Właśnie dlatego zamierzam przedsięwziąć wszystkie środki, by przez 12 miesięcy na froncie wszyscy pozostali silni, w dobrej formie i by pozostali ze mną. Skutków nowego rozkazu mogą się obawiać zarówno kobiety, jak mężczyźni, bo ewentualnego sprawcę ciąży w armii znaleźć jest bardzo łatwo – wszyscy mają w aktach próbki DNA. Na wszelki wypadek podwładnym generała Cucolo nie wolno spędzać nocy z osobami płci przeciwnej, chyba że są małżeństwem lub otrzymali specjalną zgodę przełożonego. Zakazane są też jakiekolwiek stosunki seksualne z obywatelami Iraku.
Problemy z zachodzącymi w ciążę żołnierkami mają też dowódcy w Afganistanie, choć takie przepisy jeszcze tam nie obowiązują. Jak podaje poświęcony wojsku portal Strategy Page, całkowity nakaz „wstrzemięźliwości na froncie” był niezwykle trudny do wyegzekwowania w sytuacji, gdy mniej więcej 10 proc. z ponad 70 tys. służących tam amerykańskich żołnierzy stanowią kobiety, a w bazach jest wielu 20-letnich singli. Przełożeni często łapali pary uprawiające po kryjomu seks. Amerykańskie wojska lądowe w Afganistanie zniosły więc w zeszłym roku zakaz „nieautoryzowanych stosunków seksualnych”. Choć zakaz zachodzenia w ciążę i jej powodowania został wprowadzony na początku listopada, to według pułkownika Davida Thompsona – cytowanego przez „Stars and Stripes”, jedno z najbardziej znanych pism dla żołnierzy – dotychczas żaden z podwładnych generała Cucolo nie został ukarany za jego naruszenie. Nawet tam, gdzie ciąża nie grozi sądem wojskowym, wpadka podczas misji wojennej może poważnie utrudnić karierę odsyłanej do domu żołnierki. Media donoszą więc nawet o przypadkach samodzielnie dokonywanych aborcji.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL