Nowych legitymacji nie będzie, a stare można nadal stemplować

Fotorzepa, Dominik Pisarek Dominik Pisarek
Pracodawcy są zdezorientowani, bo ZUS informuje, że od stycznia 2010 r. nie drukuje książeczek ubezpieczeniowych i jednocześnie pyta, ile nowych ma dostarczyć. Robi to jednak świadomie
Od kilku tygodni media alarmują, że legitymacje ubezpieczeniowe przechodzą do lamusa. A to za sprawą art. 49 w zw. z art. 240 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=282315]ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (DzU z 2008 r. nr 164, poz. 1027 ze zm.)[/link]. Czy na pewno?– Dostaliśmy pismo z ZUS, w którym zakład prosi o podanie liczby książeczek, które na nasze potrzeby ma wydrukować. Zupełnie nas to zdezorientowało. Z jednej strony ZUS informuje, że książeczek drukować nie będzie, a z drugiej każe podać, ile ich potrzebujemy – tłumaczy szefowa działu kadr w jednej z warszawskich spółek. Jej wątpliwości potwierdzają inni pracodawcy.[srodtytul]Standardowa procedura[/srodtytul]– Rzeczywiście mogło się zdarzyć, że firmy zostały poproszone o zgłoszenie zapotrzebowania na nowe legitymacje ubezpieczeniowe. Nie chodzi tu jednak o limit nowych książeczek na 2010 r. Wysłaliśmy to pismo z myślą ...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL