Budżet i Podatki

Poślizg w prywatyzacji

Dziennik Wschodni/Fotorzepa, Mac Maciej Kaczanowski
Są chętni do zakupu Azotów Tarnów, Ciechu oraz ZAK. W styczniu ma być wybrany doradca prywatyzacyjny dla Puław i Polic
Kilka miesięcy temu wydawało się, że trzy spółki z tzw. pierwszej grupy chemicznej zostaną sprzedane w tym roku. Dziś już wiadomo, że Azoty Tarnów, Ciech oraz ZAK (dawniej Zakłady Azotowe Kędzierzyn) mogą trafić w prywatne ręce najwcześniej w pierwszym kwartale przyszłego roku. Opóźni się też prywatyzacja tzw. drugiej grupy chemicznej.
Łączna sprzedaż większościowych pakietów akcji firm z Małopolski i Opolszczyzny (odpowiednio 52,6 i 86,3 proc.) oraz 36,7 proc. akcji Ciechu wynika z koncepcji prywatyzacyjnej, jaką we wrześniu zeszłego roku ogłosiła Nafta Polska. Branża chemiczna miała się wtedy bardzo dobrze. Założenie, że w ciągu 15 miesięcy uda się znaleźć nowych właścicieli dla trzech firm, wydawało się w pełni realne. Szybko okazało się jednak, że sytuacja wcale nie wygląda tak różowo. Jesienią 2008 r. Ciech przyznał się do inwestycji w asymetryczne opcje walutowe. Firma ta nie była zresztą jedynym podmiotem „zainfekowanym” opcjami. Podobne operacje prowadzono w Azotach Tarnów, Zakładach Chemicznych Police i Zakładach Azotowych Puławy. Dwie ostatnie spółki, zaliczone do tzw. drugiej grupy chemicznej, miały być – zgodnie z koncepcją Nafty Polskiej – sprywatyzowane w połowie 2010 r.
[wyimek][srodtytul]2010 rok[/srodtytul] pierwszy kwartał przyszłego roku to najwcześniejszy możliwy termin sprzedaży trzech firm chemicznych[/wyimek] Inwestycje w opcje mają dalekosiężne skutki. Zarząd Ciechu do tej pory negocjuje z kilkunastoma bankami restrukturyzację finansów spółki. Kryzys gospodarczy poważnie dał się we znaki polskim zakładom chemicznym. W większości spółek radykalnie spadł eksport. W trzecim kwartale każda z pięciu firm chemicznych przeznaczonych do prywatyzacji odnotowała straty. – Wyniki te z pewnością nie sprzyjają sprzedaży spółek – mówi Kamil Kliszcz, analityk z DI BRE Banku. – Potencjalni nabywcy zapewne będą próbowali wykorzystać tę sytuację. Na razie ewentualni kupcy grają na zwłokę. Nieoficjalnie wiadomo, że pierwotnie termin składania wiążących ofert wyznaczono na 19 listopada. Część z sześciu podmiotów, zakwalifikowanych przez Naftę Polską do dalszych rozmów na temat zakupu spółek z tzw. pierwszej grupy chemicznej, poprosiła o wydłużenie terminu. Nie wszyscy inwestorzy zdążyli przed 19 listopada przestudiować dokumenty i spotkać się z zarządami zakładów, których zakupem są zainteresowani. Termin więc przesunięto. Niedawno Adam Leszkiewicz, wiceminister Skarbu Państwa, mówił, że wiążących ofert oczekuje w drugiej połowie grudnia, ale jeszcze przed świętami. Oznacza to oczywiście poślizg całego procesu prywatyzacji trzech firm chemicznych. – Realnie patrząc, możliwym terminem podpisania umowy sprzedaży spółek z pierwszej grupy jest pierwszy kwartał przyszłego roku – powiedział na początku grudnia Wiesław Skwarko, wiceprezes Nafty Polskiej. Nie wiadomo, czy uda się sprywatyzować wszystkie firmy. – Obawiam się, że będzie bardzo duża różnica między oczekiwaniami ministerstwa a zaoferowanymi cenami – uważa Waldemar Preussner, szef grupy PCC (jeden z inwestorów z krótkiej listy Nafty Polskiej). W najtrudniejszej sytuacji jest obecnie ZAK. Według informacji „Rz” spółka ma poważne zaległości finansowe wobec kontrahentów (m.in. PGNiG), a także – wykryte niedawno przez NIK – zaległości podatkowe i celne. Zarząd ZAK zaprzecza. Ruszają też prace związane z prywatyzacją firm z tzw. drugiej grupy chemicznej. Niebawem ma być ogłoszony przetarg na doradcę prywatyzacyjnego, najpewniej jednego dla Puław i Polic. Wyboru spodziewać się należy w styczniu. Ministerstwo rozważało niedawno pomysł przyśpieszenia sprzedaży Polic, które są w skrajnie trudnej sytuacji finansowej, ale teraz skłania się raczej do prywatyzacji łącznej, razem z Puławami. – Spróbujemy wyprowadzić tę spółkę na prostą, a jednocześnie rozpoczniemy procedury prywatyzacyjne – mówi wiceminister Leszkiewicz. – Proces sprzedaży potrwa prawdopodobnie do czwartego kwartału 2010 r. [ramka][srodtytul]Wstępne oferty na CIECH, AZOTY TARNÓW i ZAK [/srodtytul] Poza niemiecką grupą PCC, która działa głównie w segmentach: chemia, energetyka i logistyka, na sporządzonej przez Naftę Polską krótkiej liście znalazły się: Bain Capital – amerykański fundusz typu private equity; podobny brytyjski fundusz Cinven, występujący w przetargu w konsorcjum z firmą Kolaja & Partners; National Qatar Industries Co. – prywatny fundusz, który specjalizuje się w inwestycjach w sektorze naftowym, gazowym i petrochemicznym; litewski koncern nawozowo-logistyczny Achema; I Fundusz Mistral – polski fundusz private equity. Według naszych informacji wstępne oferty zakupu Ciechu złożyło pięć podmiotów, a Azotów Tarnów i ZAK – po trzy. [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL