Świat

Klimat na Ziemi ocalą ryby

Holenderski biskup katolicki Gerard de Korte wezwał, by powrócić do tradycji spożywania w piątek ryby. Jego zdaniem bezmięsna dieta raz w tygodniu może przyczynić się do ograniczenia emisji dwutlenku węgla i uratować klimat
Z podobną propozycją wyszedł Paul McCartney. Prowadzi kampanię "Poniedziałek bez mięsa" i jest wegetarianinem. Inicjatywę byłego Beatlesa poparła Bruksela.
– Z hodowli zwierząt pochodzi do 18 proc. całej emisji gazów cieplarnianych, podczas gdy Protokół z Kioto zakłada ograniczenie ich do około 5 proc. – tłumaczył na łamach "Yorkshire Post" Edward McMillan-Scott, wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego. Zwierzęta produkują rocznie blisko 90 mln ton metanu, w procesie fermentacji ich odchodów uwalnia się kolejne 18 mln ton. Stado 200 krów wytwarza tyle gazów cieplarnianych, co duży samochód rodzinny, przejeżdżając około 180 tys. km. Naukowcom z University College Dublin udało się ograniczyć o jedną piątą poziom wydalanego przez zwierzęta metanu, poprzez dodanie do ich karmy rybiego oleju.
Według części ekspertów szansą w walce ze zmianami klimatycznymi jest natomiast zahamowanie wzrostu naturalnego ludzi. Rząd Danii zaproponował takie rozwiązanie podczas grudniowej międzynarodowej konferencji klimatycznej w Kopenhadze. Podobnie twierdzą autorzy raportu fundacji populacyjnej UNFPA działającej przy ONZ. Przekonują, że używanie prezerwatyw i planowanie rodziny pomoże w walce z emisją dwutlenku węgla. W ten sposób swój udział w ochronie klimatu podkreślają Chiny. – Polityka "jednego dziecka" doprowadziła do takiego spadku urodzeń, który pozwolił na obniżenie emisji CO2 o prawie dwie tony rocznie – zapewniła wiceminister chińskiej Państwowej Komisji ds. Ludności i Planowania Rodziny Zhao Baige.
Źródło: Rzeczpospolita OnLine

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL