Interpretacje podatkowe

Sąd wyjaśnił ordynację na korzyść fiskusa

www.sxc.hu
Przewidziane w przepisach podatkowych trzy miesiące na wydanie interpretacji to czas na jej sporządzenie i podpisanie, ale bez doręczenia
[b]Tak uznał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 14 grudnia 2009 r. (sygn. II FPS 7/09).[/b]
Uchwała całej Izby Finansowej NSA stanowi odpowiedź na pytanie prezesa NSA, czy w obowiązującym od 1 lipca 2007 r. stanie prawnym niewydanie interpretacji indywidualnej (art. 14o [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=7B991E422F13DC6A9E3FF3ECF55628AC?id=176376]ordynacji podatkowej[/link]) oznacza brak jej doręczenia w ciągu trzech miesięcy od dnia otrzymania wniosku (art. 14d). Tym samym zaakceptowano stosowaną przez organy podatkowe praktykę antydatowania dokumentów. W rezultacie nigdy podatnik nie będzie miał racji w rozumieniu prawa. Chyba że niekorzystne stanowisko fiskusa zmieni sąd.
[wyimek]Wydanie wykładni to sporządzenie na piśmie informacji o stosowaniu prawa[/wyimek] Spór o to, czy owe trzy miesiące to czas tylko na wydanie interpretacji (czyli jej sporządzenie i podpisanie) czy również na doręczenie interpretacji wnioskodawcy, trwa nie od dziś. [srodtytul]Zmiana zdania[/srodtytul] Kwestię tę rozstrzygał już NSA w 2007 r. (sygn. I FSK 635/07). Wtedy w uchwale dotyczącej 2005 r. uznał, że w tym terminie mieści się również doręczenie. Co ciekawe, w uzasadnieniu tamtej uchwały sędziowie stwierdzili, że odnosi się to także do zmienionych od 1 lipca 2007 r. zasad wydawania interpretacji podatkowych. Teraz sąd zmienił zdanie. Uznał bowiem, że pojęcie niewydania interpretacji nie oznacza braku jej doręczenia przez organ podatkowy w ciągu trzech miesięcy od dnia otrzymania wniosku. – Niewydanie oznacza jej niesporządzenie i niepodpisanie – powiedział w ustnym uzasadnieniu sędzia Marek Zirk-Sadowski. Jak podkreślił, „wydanie” i „doręczenie” to nie są tożsame pojęcia. Gdyby, jak uznał sąd, ustawodawca chciał, aby istotne było doręczenie, to w myśl wykładni systemowej dałby temu wyraz w przepisie. Tak jak to zrobił np. w wypadku uprzednich porozumień cenowych, gdzie rozdzielił wydanie od doręczenia (art. 20i ordynacji). Sąd uznał, że nie można przyjąć, iż w wydaniu mieści się doręczenie. Według NSA przewidziany w ordynacji termin na wydanie interpretacji indywidualnej jest terminem materialnym. [srodtytul]Urząd górą [/srodtytul] Wczorajsza uchwała to efekt zabiegów Ministerstwa Finansów, które nie mogło pogodzić się z wcześniejszym, niekorzystnym dla siebie orzeczeniem. Zwróciło się nawet do prokuratora generalnego, aby ten wystąpił do NSA o podjęcie uchwały w składzie rozszerzonym (pisaliśmy o tym: „Resort finansów liczy, że sąd wyjaśni przepisy”, „Rz” z 22 maja). Jedno jest pewne. Uchwała ukróci rozbieżne orzecznictwo sądów administracyjnych w tym zakresie. Nie jest jednak dobra dla podatników, którzy nie będą mieli możliwości ustalenia rzeczywistej daty sporządzenia interpretacji. Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki [mail=g.lesniak@rp.pl]g.lesniak@rp.pl[/mail]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL