Sylwetki

Francuski joker

Michel Barnier zapowiada, że Europa musi wyciągnąć wnioski z kryzysu (fot: PHILIPPE HUGUEN)
AFP
Nowy komisarz UE ds. rynku wewnętrznego. Michel Barnier będzie odpowiadał m.in. za reformę regulacji finansowych
Był już szefem francuskiej dyplomacji, ministrem środowiska i rolnictwa. Wiceministrem ds. europejskich i komisarzem UE ds. polityki regionalnej, a także eurodeputowanym z ramienia prawicowej partii UMP.
Teraz prezydent Francji Nicolas Sarkozy zdecydował, że Michel Barnier powinien się sprawdzić w biznesie. W Komisji Europejskiej przypadła mu jedna z najbardziej prestiżowych tek: odpowiada za rynek wewnętrzny, w tym za reformę unijnych rynków finansowych. Przedsmak tego, jak będzie wyglądała ta reforma, dali już Gordon Brown i Nicolas Sarkozy, zapowiadając drastyczne opodatkowanie bankowych bonusów. Barnier nie wywodzi się z elity francuskich polityków. Nie skończył słynnej ENA (École Nationale d’Administration). Jest absolwentem paryskiej Wyższej Szkoły Handlowej, którą skończył w 1972 r. Rok później zaczął pracę w administracji, początkowo regionalnej. W 1978 r. został wybrany do Zgromadzenia Narodowego i pozostał tam do roku 1993.
Jego nominacja na stanowisko komisarza odpowiedzialnego za unijny rynek wewnętrzny wzbudziła protesty w londyńskim City. Barnier robił wszystko, aby Londyn uspokoić. – Wiem, jak ważne jest City. Zdaję sobie sprawę ze znaczenia tego ogromnego centrum finansowego dla rozwoju Wielkiej Brytanii i całej Europy. W umowie o pracę nie wpisano mi, że mam być miły albo wredny. Muszę jedynie pracować tak, aby Europa wyciągnęła wnioski z kryzysu, a także by wspierać centra finansowe – City, Frankfurt czy Paryż – mówił. Nieoficjalnie wiadomo, że Francuzi umówili się z Brytyjczykami i mieli powiedzieć: poprzemy baronessę Ashton na stanowisko szefowej dyplomacji, jeśli wy będziecie głosować za Barnierem. Prezydent Francji nie ukrywa, że za pośrednictwem Barniera zamierza zreformować unijne rynki finansowe pod swoje dyktando. Z kolei przewodniczący Komisji JoséManuel Barroso oczekuje, że Barnier doprowadzi do pogłębienia rynku wewnętrznego. – Wierzę, że potrafi to zrobić – zaznacza. Wiadomo, że Barnier jest zwolennikiem regulacji rynkowych. Tyle że w swojej pracy będzie musiał się ścierać z dwoma liberałami – Belgiem Karelem de Guchtem, odpowiedzialnym za handel, oraz Finem Olli Rehnem, komisarzem ds. gospodarki. Jego sprzymierzeńcem może okazać się hiszpański socjalista Joaquin Almunia, który teraz odpowiada za konkurencję. Na razie Barnier pokazał, że pozostał dyplomatą. Na swojego rzecznika wybrał Brytyjczyka. A kiedy został zapytany, jak widzi przyszłość na swoim stanowisku, odpowiedział: – Mam zamiar pracować z całym światem. Jestem pragmatykiem.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL