Jak zarządzać wydatkami

Bez prowizji, ale nie za darmo

Wakacje kredytowe
Fotorzepa, Dariusz Majgier DM Dariusz Majgier
Wakacje kredytowe mogą przynieść ulgę domowym finansom, ale nie obejdzie się bez dodatkowych kosztów. Nawet jeśli bank nie pobiera opłaty za zmianę harmonogramu, wzrosną odsetki od odroczonych płatności
W okresie świątecznym, gdy rosną bieżące wydatki, łatwo jest skusić się na propozycję banku, by czasowo zawiesić spłatę kredytu hipotecznego lub pożyczki gotówkowej. Trzeba jednak pamiętać, że taka opcja zawsze będzie droższa niż spłata według pierwotnego harmonogramu.
Gdy bank uwzględni wniosek klienta o wakacje kredytowe, najczęściej nie wydłuży okresu spłaty całego kredytu. Zamiast tego kwotę, którą kredytobiorca miał pierwotnie spłacić np. w grudniu, podzieli na części i dopisze do pozostałych do spłaty rat. Ponieważ oddamy bankowi pieniądze później, siłą rzeczy zapłacimy więcej odsetek. [wyimek]500 złotych to w BPH maksymalna stawka za aneks do umowy kredytowej, niezbędny, by zawiesić spłatę rat[/wyimek]
Nawet gdy bank deklaruje, że skorzystanie z wakacji kredytowych jest prawem klienta, zawsze zastrzega sobie prawo do odmowy. Zwykle korzysta z niego, gdy klient ma opóźnienia w spłacie kredytu, gdy zbyt późno złoży wniosek o przerwę w spłacie, albo gdy spłaca kredyt dopiero od kilku miesięcy, a regulamin przewiduje, że z zawieszenia spłat można skorzystać np. najwcześniej po roku. Najpoważniejszym obciążeniem dla domowego budżetu jest zwykle rata kredytu hipotecznego. Dlatego banki najczęściej umożliwiają przerwy w obsłudze właśnie tego kredytu. Niekiedy klienci za prawo opuszczenia pojedynczej raty muszą zapłacić nawet kilkaset złotych. Jednym z bardziej elastycznych banków jest Polbank. Tu wysokość sześciu rat w ciągu roku można zmniejszyć do 50 proc. lub zwiększyć do 200 proc. wyjściowej wartości. Dodatkowo raz w roku można skorzystać z miesięcznych wakacji kredytowych i nie płacić nic. Wartość pominiętej raty jest rozkładana na pozostałe do spłaty raty kredytu. [wyimek]50 procent raty przewidzianej w harmonogramie mogą przez sześć miesięcy w roku płacić klienci Polbanku[/wyimek] Millennium pozwala skorzystać z wakacji (dotyczą pełnej raty) nie częściej niż raz w roku. Druga możliwość to karencja w spłacie samego kapitału, która w całym okresie kredytowania nie może trwać dłużej niż 24 miesiące. W obu przypadkach okres spłaty kredytu pozostaje bez zmian. Kredytobiorcy, którzy podpisali umowę kredytową po październiku 2004, korzystają z wakacji kredytowych bez opłat, pozostali muszą zapłacić jednorazowo 200 zł za aneks do umowy. W BPH harmonogram spłaty kredytu hipotecznego można zmienić tylko w uzasadnionych przypadkach. Bank zalicza do tej kategorii np. utratę pracy, zmianę poziomu dochodów czy problemy ze zdrowiem kredytobiorcy. W dodatku czasowo można zawiesić tylko spłatę kapitału, odsetki są wymagane na bieżąco. Standardowo bank nie wydłuża okresu kredytowania, tylko podnosi wysokość kolejnych rat. Taka zmiana kosztuje od 200 do 500 zł. Mniej za aneks każe sobie płacić BZ WBK. Sporządzenie i podpisanie takiego dokumentu kosztuje 100 zł. Wakacje kredytowe mogą być przyznane na sześć miesięcy i tylko raz w całym okresie spłaty. Również tu kapitał podlegający karencji rozkładany jest na pozostałe do spłaty raty. GE Money pozwala raz w roku opuścić spłatę jednej raty kredytu hipotecznego. Po skorzystaniu z takich wakacji klient otrzyma od banku nowy harmonogram spłat, ze zwiększonymi ratami. Na dłuższe, trzymiesięczne wakacje kredytowe, mogą liczyć tylko klienci, którym urodził się potomek lub którzy adoptowali dziecko. Dotyczy to tylko umów zawartych od października 2007 r. [wyimek]3 miesiące tak długie wakacje kredytowe w GE Money Banku dostaną tylko świeżo upieczeni rodzice[/wyimek] Lukas Bank pozwala raz w roku spłacić tylko odsetkową część raty kredytu. Taka zmiana powoduje albo wzrost kwoty pozostałych rat, albo wydłużenie okresu kredytowania. W tym drugim przypadku wymagane jest podpisanie aneksu do umowy. Z kolei w Fortis Banku można zawiesić spłatę 12 pełnych rat kredytu hipotecznego, ale jednorazowo najwyżej na dwa miesiące i nie częściej niż raz na rok. Kwota, której płatność została odłożona, jest dodawana do salda zadłużenia kredytu i rozkładana na pozostałe raty. Bank nie pobiera za tę czynność prowizji. Wakacji kredytowych w standardowej ofercie nie ma ING. Takie prawo można otrzymać tylko w wyniku indywidualnej decyzji. W części banków możliwe jest czasowe zmniejszenie obciążeń związanych ze spłatą kredytu gotówkowego. Np. w PKO BP spłatę można zawiesić na sześć miesięcy. Po tym czasie odsetki mogą być dopisane do kwoty kapitału lub spłacone jednorazowo. Bank przewidział w cenniku opłaty za prolongatę spłaty, za zawieszenie spłaty i za zmianę planu spłaty na wniosek kredytobiorcy. W Fortis Banku okres spłaty kredytu wydłuża się o czas przyznanej przez bank przerwy. W Lukas Banku na ulgowe potraktowanie mogą liczyć tylko klienci, którzy zaciągnęli kredyt w sklepach objętych promocją „Odroczona rata”. Z kolei BZ WBK w ogóle nie przewidział procedury zawieszenia spłaty kredytu gotówkowego i trzeba to negocjować indywidualnie. W Deutsche Banku PBC o prawo do zawieszenia spłaty kredytu hipotecznego trzeba się starać indywidualnie. Podobnie restrykcyjnie traktowani są klienci, którzy zaciągnęli kredyt gotówkowy. Częścią standardowej oferty są za to wakacje kredytowe dla użytkowników kart kredytowych. Po sześciu miesiącach prawidłowego korzystania z karty jej posiadacz może odroczyć spłatę zadłużenia o jeden cykl rozliczeniowy, przedłużając w ten sposób okres bezodsetkowy do 86 dni. Z tych niestandardowych wakacji kredytowych można skorzystać nie częściej niż raz w roku. Opłata za takie odroczenie płatności wynosi 20 zł. [ramka][link=http://www.rp.pl/artykul/363285,403695_Kosztowne_wakacje_kredytowe.html] Mam zapłacić 3 tys. zł za wakacje kredytowe - list czytelnika[/link][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL