Marki Polskie

Marka zawsze wymaga pracy

Rzeczpospolita
Henryk Orfinger, prezes Laboratorium Kosmetycznego Dr Irena Eris
Nawet najlepsze marki nie mają takiej siły, by poradzić sobie bez stałego wsparcia. Marka zawsze wymaga pracy. Stale trzeba się przyglądać, co się z nią dzieje. Zmienia się przecież rynek, sytuacja gospodarcza, standard życia ludzi. Trzeba te zmiany obserwować i na nie reagować.
Kiedyś w ramach Stowarzyszenia Pro Marka prowadziliśmy dyskusję, jak oceniać marki. Przedstawiciel jednej z globalnych firm twierdził, że najważniejsza jest wartość liczona wielkością sprzedaży. Ale jak w takim razie oceniać Harleya Davidsona; sprzedaż ma niewielką, a przecież marka jest potężna. Dla mnie siła marki i sprzedaż to dwie różne rzeczy. Wprawdzie są ze sobą powiązane, ale nie można mówić, że jeśli dużo się sprzedaje, to marka jest silna, a jeśli mało – to słaba. Widać to szczególnie w branży kosmetycznej. Topowe marki nie mają wcale dużej sprzedaży na regionalnych rynkach. Ich siłą jest globalny zasięg i potencjał dotarcia do zamożnego klienta.
Nie da się jednak budować prestiżowej marki bez zaplecza finansowego. Dlatego trzeba dbać o jej siłę, wizerunek, ale nie wolno zapominać o czysto biznesowych parametrach. To musi współgrać. Trzeba ocenić, czy nas stać na sytuację, gdy podnosząc prestiż marki, doprowadzimy do spadku jej przychodów. Czasem trzeba chwilę poczekać i zostawić prestiż nieco niżej, by utrzymać obroty, pamiętając jednak, że zaraz będziemy go wzmacniać. Są oczywiście firmy nastawione na jak największą popularność i sprzedaż swych marek. Ich brandy też są silne, choć nie będą miały wizerunku marek pożądanych, którymi ludzie się chwalą. To kwestia wyboru biznesu. Jeśli chcemy mieć markę z wysokiej półki, to musimy się liczyć z tym, że oznacza to mniejszą sprzedaż i mniejszą dostępność produktu.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL