Notowania

Tłumy na warszawskiej giełdzie

Trzecia edycja wydarzenia o nazwie "Cała ta giełda", przyciągnęła rekordową liczbę przyszłych i obecnych inwestorów
GPW
Tysiące chętnych skorzystało z okazji by zajrzeć w zakamarki serca polskiej gospodarki. Tegoroczna "Cała ta giełda" przyciągnęła rekordową liczbę uczestników
- Nigdy wcześniej nie widziałem tylu ludzi na giełdzie - mówi Marcin Przeszłowski z biura prasowego Giełdy Papierów Wartościowych Wartościowych Warszawie (GPW).
Eliza Durka, szefowa biura promocji GPW liczbę gości, którzy pojawili się w niedzielę na giełdzie szacuje na kilka tysięcy. "Ponad 2 tys. osób zapowiedziało swoje przyjście na naszej stronie internetowej, ale frekwencja była znacznie wyższa", twierdzi. Na warszawskiej giełdzie znaleźli się nie tylko mieszkańcy stolicy. Nie brakowało zwiedzających, którzy jechali kilka godzin by uczestniczyć w wydarzeniu. Wśród nich przedstawiciele giełdowego koła naukowego z Lublina.
Z pewnością trzecia edycja wydarzenia o nazwie "Cała ta giełda", tym razem organizowana wspólnie z Krajowym Depozytem Papierów Wartościowych, przyciągnęła rekordową liczbę przyszłych i obecnych inwestorów. Na imprezie, której patronował m.in. "Parkiet" i "Rzeczpospolita"; atrakcji nie brakowało. Każda sala kryła jakąś niespodziankę: prezentacje, wykłady, olimpiada wiedzy finansowe, czy turniej w grę Cashflow to tylko ich część. Pracownicy warszawskiego parkietu oprowadzali wycieczki po wszystkich istotnych dla giełdy miejscach. Setki osób skorzystało z okazji i zrobiło sobie zdjęcie z giełdowym bykiem, oraz dzwonem, który bije podczas każdego debiutu na GPW. Wiele osób próbowało też swoich sił w roli komentatora giełdowego, w konkursie organizowanym przez telewizję TVN CNBC Biznes. - Widać, że trwające od marca tego roku zwyżki na giełdzie znów zachęciły nowych ludzi do zainteresowania się rynkiem kapitałowym - mówi Marcin Mystkowski, uczestnik imprezy. Zapał do ponad przeciętnych zysków studził dziennikarz ekonomiczny Tadeusz Mosz. Tłum zebranych słuchał jego wykładu na temat ryzyka, które wiąże się ze wszystkimi inwestycjami, a giełdowymi szczególnie. Uwagi te były szczególnie ważne, ponieważ na GPW znalazło się wiele osób, dla których wizyta w siedzibie GPW była pierwszym kontaktem z rynkiem kapitałowym. - Pytania zadają głównie ludzie, którzy nie mają jeszcze doświadczenia w inwestowaniu na giełdzie. Chcą się dowiedzieć jak zacząć swoją przygodę - mówi Łukasz Porębski, ze Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych. Nie wszystkie pomieszczenia zostały jednak otwarte. Zwiedzający mimo wielkich chęci nie mogli zobaczyć gabinetu prezesa warszawskiego parkietu. Musieli zadowolić się akwarium z piraniami, które znajduje się tuż przed wejściem do pokoju szefa GPW.
Źródło: Rzeczpospolita OnLine

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL