Biznes

Rosyjski gaz: są lepsi i gorsi w Unii

Uczestnicy krakowskiej debaty pod patronatem „Rz” wskazywali na konieczność zacieśnienia współpracy gazowej w Unii. Na zdjęciu, na pierwszym planie: Piotr Naimski, doradca szefa BBN
Fotorzepa, Pio Piotr Guzik
Dlatego Polska powinna bardziej aktywnie działać we Wspólnocie na rzecz bezpieczeństwa energetycznego
Takie wnioski płyną z ”Debaty gazowej”, jaka wczoraj odbyła się na Uniwersytecie Jagiellońskim. Tomasz Młynarski, ekspert Instytutu Kościuszki, przekonywał, że UE szuka możliwości odpolitycznienia stosunków z Rosją w kwestii gazu. Ale ponieważ Rosjanie mają największe zasoby tego surowca na świecie, Wspólnota będzie przez lata jeszcze uzależniona od tego importu.
– W interesie Moskwy nie jest odpolitycznienie i przejście do typowych relacji: sprzedawca – nabywca – dodał Młynarski. Najwięcej rosyjskiego surowca importują kraje starej ”15”. Dlatego najważniejszymi partnerami z punktu widzenia ekonomicznego i interesów Gazpromu są Włochy, Niemcy i Francja. Podobną opinię wyraził były wiceminister spraw zagranicznych Krzysztof Szczerski. – Rosja niektóre kraje dobiera jako swoistych partnerów strategicznych i chce zyskiwać ich przychylność, a inne traktuje tak, jakby nie miały statusu członków Unii – dodał. Konieczna jest więc bardziej aktywna polityka Polski w UE.
Zdaniem Młynarskiego rysuje się głęboki podział polityczny nie tylko między Europą Wschodnią i Zachodnią, ale również między przywódcami największych państw zachodnich, np. kanclerz Angelą Merkel i premierem Włoch Silviem Berlusconim a Komisją Europejską. Z kolei Szczerski uważa, że w UE może w przyszłości wystąpić specyficzne zjawisko. – Powstaną swoiste centra bezpieczeństwa energetycznego w niektórych państwach, z którymi inne kraje będą mieć połączenia gazociągowe. I tym samym formalnie też będą zabezpieczone – mówił. Były wiceminister gospodarki Piotr Naimski uważa, że Polska powinna dążyć do odpolitycznienia rozmów z Rosją i ”zejścia z poziomu międzyrządowego na biznesowy”, czyli między firmami PGNiG i Gazpromem. – Od tego trzeba rozpocząć rozmowy – dodał. Tomasz Młynarski sugerował, że Polska powinna naciskać na KE, by pogłębić liberalizację i by Bruksela wpłynęła na Francję, Niemcy i Włochy, przekonując je do odsprzedaży gazu po akceptowalnej cenie w sytuacji kryzysu. – Ale by to było możliwe, konieczna jest budowa połączeń transgranicznych – dodał. Debatę zorganizowana przez Instytut Kościuszki i Koło Studentów Stosunków Międzynarodowych UJ w Krakowie odbyła się pod patronatem ”Rz”. [i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorki [mail=a.lakoma@rp.pl]a.lakoma@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL