Ekonomia

Płyną granty na nowoczesność

To pula na lata 2007 – 2013. Na razie firmy mają przyznane 7 mld zł, a trafiło do nich ok. 320 mln zł.
Rzeczpospolita
Fundusze UE są jednym z najlepszych źródeł finansowania innowacji. I to dla wszystkich rodzajów firm
Program „Innowacyjna gospodarka” ma pomóc wznieść się naszej gospodarce na wyższy poziom konkurencyjności. To właśnie głównie z niego przedsiębiorcy mogą czerpać pomoc na różnego typu działalność innowacyjną.
[wyimek]4,2 mld euro taki budżet na dotacje dla mniej innowacyjnych firm mają regiony[/wyimek] Najwięcej pieniędzy, aż 1,4 mld zł, przeznaczonych jest na „inwestycje o wysokim potencjale innowacyjnym”. O dotacje mogą się starać firmy z projektami o wartości od 8 do 160 mln zł. Inwestycja musi zakładać wdrożenie nowoczesnej technologii, znanej na świecie nie dłużej niż trzy lata, oraz wytworzenie nowego lub znacznie ulepszonego produktu.
Pomoc z Unii nie pokrywa wszystkich kosztów, przedsiębiorca musi wyłożyć coś z własnej kieszeni. Wartość wkładu własnego wynosi od 30 do 70 proc., w zależności od wielkości firmy oraz lokalizacji projektu. Im większa firma i działająca w bogatszym regionie, tym współfinansowanie z Unii jest mniejsze. Obowiązują też limity dotacji – minimum to 2,4 mln zł, maksimum – 42 mln zł. Dlatego szansę na wsparcie tego typu dotacjami mają tylko najlepsi. Obecnie najważniejszym wymogiem jest wytworzenie produktu, który będzie charakteryzował się innowacją na skalę światową i posiadał potencjał sukcesu na rynkach międzynarodowych. Na „inwestycje o wysokim potencjale innowacyjnym” na konkursy po 2009 r. zostało tylko ok. 700 mln zł. Ale resort rozwoju deklaruje, że zwiększy pulę o ok. miliard złotych. Na bardzo podobne cele przeznaczony jest tzw. kredyt technologiczny. To typ dotacji dystrybuowanych przez system bankowy. Cel wsparcia to wdrożenie własnej lub nowej technologii (ale stosowanej na świecie krócej niż pięć lat) i wytwarzanie nowych produktów/usług. Przedsiębiorca stara się o dotacje przez bank komercyjny – składa tam wniosek kredytowy wraz z wnioskiem o wsparcie z Unii. Bank przesyła wniosek o dotację do Banku Gospodarstwa Krajowego. Jeśli otrzyma promesę grantu, wypłaca firmie kredyt. Wedle obecnych zasad dofinansowanie unijne (w postaci spłaty części kredytu) wypłacane jest wtedy, gdy firma zaczyna osiągać przychody ze sprzedaży swojego nowego produktu lub usługi. Ministerstwo Gospodarki przygotowuje zmianę przepisów. Zgodnie z projektem BGK spłacałby część kredytu od razu po zakończeniu inwestycji. Wysokość wsparcia z UE przy kredycie technologicznym to maksymalnie 4 mln zł. Pomoc skierowana jest tylko dla mikro małych i średnich firm. Za to praktycznie do dużych firm – jak okazuje się w praktyce – skierowane są dotacje na tzw. inwestycje o dużym znaczeniu dla gospodarki – w sektorach przemysłowym lub usługowym. W przemyśle chodzi o wsparcie projektów o wartości powyżej 160 mln zł oraz gwarantujących powstanie co najmniej 200 miejsc pracy (resort gospodarki planuje zmniejszyć tę liczbę do 150 etatów). Unia dokłada do inwestycji do 25 proc. Firmy, które chcą uzyskać wsparcie inwestycji w sektorze usług, muszą stworzyć 100 nowych miejsc pracy (próg 160 mln zł wartości projektu nie obowiązuje). UE dodaje 30 proc. na centra usług wspólnych z zakresu finansów, księgowości, bankowości czy IT. Granty można przeznaczyć na utworzenia miejsc pracy – czyli dwuletnie wynagrodzenia brutto. Inne są zasady dofinansowania do centrów badawczo-rozwojowych. Wymaga się stworzenia dziesięciu miejsc pracy, a wysokość dotacji zależy od lokalizacji projektu (30 do 70 proc.). Koszty powstania takiego centrum muszą być wyższe niż 2 mln zł. Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki [mail=a.cieslak@rp.pl]a.cieslak@rp.pl[/mail] [ramka][b]Dotacje na innowacyjne pomysły[/b] Osoby, które mają świetne pomysły na innowacyjne produkty i usługi, mogą liczyć także na wsparcie unijne. Wybrane w konkursach instytucje (zwykle inkubatory przedsiębiorczości czy centra transferu technologii) mają za zadanie przygotować takich pomysłodawców do wejścia na rynek. Pierwszy etap pomocy to tzw. preinkubacja – dokładna analiza efektów rynkowych realizacji pomysłu, pisanie biznesplanów, pomoc księgowa czy prawna. Drugi to wejście kapitałowe instytucji w spółkę. W ten sposób przedsiębiorczy naukowiec (ale nie tylko) może zdobyć do 200 tys. euro (ok. 800 tys. zł) na realizację swego marzenia. On sam obejmuje minimum 50 proc. udziałów w spółce. Innowacyjne firmy wspierane są także z tzw. regionalnych programów operacyjnych, czyli zarządzanych przez władze województw. Więcej na [link=http://www.parp.gov.pl]www.parp.gov.pl[/link][/ramka] [ramka][b]fundusze na e-usługi[/b] Unia Europejska współfinansuje też, i to w 85 proc., rozwój gospodarki elektronicznej. Każdy, kto ma mikro- lub małą firmę działającą nie dłużej niż rok, może starać się o dotacje na e-usługę. Wymogi to świadczenie ich zdalnie przez Internet, zautomatyzowanie (minimalnym udział człowieka) i świadczenie na indywidualne żądanie odbiorcy. Wsparcie nie obejmuje np. e-handlu.Grant to maksymalnie 850 tys. zł. Można go przeznaczyć na zakup niezbędnych środków do świadczenia usługi, a także na bieżącą działalność firmy przez dwa lata – wynagrodzenia pracowników, wynajem biura, opłaty za media itp. Być może dlatego tego typu dotacje cieszą się ogromnym powodzeniem. W tym roku starało się o nie ok. 5 tys. chętnych. Resort rozwoju regionalnego planuje więc wprowadzić obostrzenia, tak by pomoc trafiała na najlepsze, najbardziej innowacyjne projekty. Więcej informacji: [link=http://www.web.gov.pl]www.web.gov.pl[/link][/ramka] [ramka][b]wsparcie laboratoriów i wzorów[/b] Przedsiębiorcy, którzy chcą rozwijać działalność badawczo-rozwojową na mniejszą skalę – wydatki poniżej 2 mln zł – mogą także liczyć na pomoc z UE. Dotacje na stymulowanie działalności B+R przeznaczone są na przystosowanie pomieszczeń np. do pełnienia funkcji laboratorium oraz zakup wyposażenia. Warunkiem dostania grantu jest aktywność firmy w zakresie badawczym wykazywana co najmniej rok przed złożeniem wniosku. Maksymalna dotacja to 1,4 mln zł. Z tego samego źródła (działanie 4.2 programu „Innowacyjna gospodarka”) finansowane są także wdrożenia projektów w zakresie wzornictwa przemysłowego. Projekt musi być dwuetapowy – opracowanie wzoru oraz wdrożenie go do produkcji. Ta druga część to często inwestycje w nowe linie produkcyjne, nowoczesne maszyny itp. Maksymalna dotacja to ok. 22,6 mln zł. Więcej na [link=http://www.parp.gov.pl]www.parp.gov.pl[/link][/ramka] [ramka][b]dotacje do prototypów i wdrożeń[/b] Dwuetapowa musi być także realizacja tzw. projektów celowych. Pierwsza część to prowadzone przez przedsiębiorcę badania przemysłowe i prace rozwojowe do momentu stworzenia prototypu. Tu dotacja pokrywa część np. wynagrodzenia pracowników, zakup i używanie sprzętu i aparatury czy amortyzację budynków.Maksimum dotacji na część badawczo-rozwojową to ok. 24 mln zł (7,5 mln euro). Przy czym wkład z UE dla badań przemysłowych sięga 60 – 70 proc., a dla prac rozwojowych – 35 – 45 proc.Jeśli etap badawczy przyniesie pozytywne rezultaty, firma może przejść do etapu wdrożeniowego. Tu już zaczynają się „zwykłe” wydatki inwestycyjne. Najwyższy grant to 20 mln zł, przy czym unijny udział sięga od 30 do 70 proc. Więcej informacji: [link=http://www.parp.gov.pl]www.parp.gov.pl[/link] [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL