fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Unia pożyczy firmom na inwestycje

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Mali i średni przedsiębiorcy, którzy nie dostali kredytu w banku, będą mogli wziąć pożyczkę wspartą pieniędzmi z Brukseli. W większości regionów program ruszyw I kwartale 2010 roku. Plany może pokrzyżować zła sytuacja budżetu
Ponad 650 mln euro, tylko z programów regionalnych, to wartość wsparcia dla funduszy, które udzielać będą pożyczek, poręczeń i gwarancji dla małych i średnich firm. Chodzi o te firmy, które nie mają szans na sfinansowanie swoich inwestycji kredytem bankowym. – Chcemy, by z ofert funduszy pożyczkowych i poręczeniowych skorzystało około 15 tysięcy firm w naszym regionie – mówi Tomasz Konopacki, rzecznik Pomorskiego Urzędu Marszałkowskiego. Działające w regionie fundusze dostaną prawie 69 mln euro z unijnego programu regionalnego.
[srodtytul]Wsparcie wielorazowego użytku[/srodtytul]
Najwięcej pieniędzy zasili fundusze pożyczkowe w Wielkopolsce – ponad 120 mln euro, oraz na Dolnym Śląsku. – Na tę formę wspierania przedsiębiorczości zarezerwowaliśmy prawie 100 mln euro. Przewidujemy, że do 2015 roku ta kwota zostanie obrócona dwu-, trzykrotnie – mówi Ireneusz Ratuszniak z Dolnośląskiego Urzędu Marszałkowskiego. Oznacza to, że z tej samej wartości zwrotnej pomocy może skorzystać więcej podmiotów niż w przypadku bezpośrednich dotacji. Zdaniem władz województwa pomorskiego dzięki temu wartość udzielonych pożyczek, gwarancji i poręczeń przekroczy w regionie miliard złotych.
Pięć województw: zachodniopomorskie, wielkopolskie, łódzkie, dolnośląskie i pomorskie, zdecydowało się na wsparcie instrumentów zwrotnych dla przedsiębiorstw w ramach inicjatywy Jeremie. We wszystkich instytucją odpowiedzialną za podział środków jest Bank Gospodarstwa Krajowego – wybierze on już konkretne fundusze, do których będą się mogli zwracać przedsiębiorcy po pomoc. Jednak w związku z dwustopniową procedurą środki w tych regionach będą dostępne dla firm w drugim kwartale przyszłego roku. Ale już np. województwo kujawsko-pomorskie czy Małopolska deklarują, że małe i średnie firmy będą się mogły ubiegaćo pieniądze jeszcze w tym roku.
W pozostałych, m.in. lubelskim, podlaskim czy warmińsko-mazurskim, wsparcie ma być dostępne w pierwszym kwartale 2010 roku. Tylko dwa województwa: świętokrzyskie i podkarpackie, nie wybrały jeszcze dystrybutorów środków. W tym ostatnim konkurs planowany jest na luty 2010 roku.
[srodtytul]Premie i preferencje[/srodtytul]
Wsparcie nie trafi do dużych firm. – Chcemy, by z pożyczek mogły skorzystać przede wszystkim mikroprzedsiębiorstwa. Jedna z wybranych przez nas instytucji będzie udzielać wsparcia głównie firmom działającym w turystyce – wyjaśnia Sylwia Bednarczyk-Mikuli z Małopolskiego Centrum Przedsiębiorczości. – Będziemy premiować wsparcie dla tych przedsiębiorstw, które działają na terenach o wysokim bezrobociu oraz na wsiach i w małych miastach – mówi Małgorzata Żynel z podlaskiego Urzędu Marszałkowskiego. Z kolei na Pomorzu na preferencje mogą liczyć przedsięwzięcia związane z eksportem, usługami i innowacjami.
Samorządy samodzielnie określiły wysokość dostępnej pomocy dla jednej firmy. – Maksymalna wysokość pożyczki to 500 tysięcy zł. Poręczenie może sięgnąć miliona złotych – mówi Violetta Ruszczewska, rzecznik opolskiego Urzędu Marszałkowskiego. Z kolei na Śląsku mikrofirmy będą mogły liczyć maksymalnie na 120 tys. zł, a małe na 600 tys. zł pożyczki.
Z finansowania mogą też korzystać podmioty, które realizują unijną inwestycję. – W przyszłorocznym konkursie na dotacje inwestycyjne rozważamy premiowanie tych wnioskodawców, którzy skorzystają z dotowanych ze środków unijnych pożyczek lub poręczeń – mówi Michał Korolko, dyrektor departamentu polityki regionalnej w kujawsko-pomorskim Urzędzie Marszałkowskim. Samorząd chce także promować wśród przedsiębiorców taką formę finansowania inwestycji. Zdaniem Michała Korolko przedsiębiorcy często nie wiedzą nawet o alternatywie dla kredytu bankowego, ponieważ fundusze nie mają środków na promocję.
[srodtytul]Kiedy przelew z resortu finansów[/srodtytul]
Plany regionów może jednak pokrzyżować napięta sytuacja budżetu państwa. – Termin uruchomienia środków uzależniony jest od przekazania nam pieniędzy przez Ministerstwo Finansów – zastrzega Sylwia Bednarczyk-Mikuli. O tym, że regionom zaczyna brakować pieniędzy na wypłacanie unijnego wsparcia, pisaliśmy w zeszłym tygodniu. Pulę, która zostanie podzielona między regiony do końca roku, ograniczono o ok. 1,7 mld zł. Przykładowo, Podlasie może liczyć na ok. 100 mln zł. – Tyle potrzebujemy tylko na zasilenie pożyczek i poręczeń. Ponadto musimy wypłacać dotacje. Nie chcielibyśmy wstrzymywać wsparcia, bo zapotrzebowanie wśród podlaskich firm na kapitał inwestycyjny jest ogromne – podkreśla Daniel Górski, dyrektor odpowiedzialny za realizację programu unijnego w Podlaskim Urzędzie Marszałkowskim.
[ramka][srodtytul]Poręczenia i gwarancje nie tylko z regionów[/srodtytul]
Przedsiębiorcy z pięciu najbiedniejszych województw: podlaskiego, warmińsko-mazurskiego, świętokrzyskiego, lubelskiego i podkarpackiego, będą mogli także korzystać z gwarancji i poręczeń dotowanych z programu „Rozwój Polski wschodniej”. Przeznaczono na ten cel 98 mln złotych.Instytucją rozdzielającą wsparcie, podobnie jak w kilku innych regionach w przypadku programów wojewódzkich, będzie Bank Gospodarstwa Krajowego. [/ramka]
[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorki
[mail=u.mironczuk@rp.pl]u.mironczuk@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA