Społeczeństwo

Wirus zabija na Ukrainie

AFP
34 osoby zmarły na wirusowe zapalenia płuc i powikłania po grypie. Rząd powoła specjalną komisję do walki ze skutkami epidemii.
W obwodach lwowskim i tarnopolskim na zachodzie Ukrainy zmarły 24 osoby, w tym lekarka, która kontaktowała się z chorymi, w obwodzie iwano-frankowskim – sześć osób. 60 osób przebywa na oddziałach reanimacyjnych.
– W Tarnopolu nie ma szpitala zakaźnego. Zainfekowani trafiają nawet do oddziałów dziecięcych. Zaczyna brakować lekarstw – opowiada „Rz” Olha Hawryluk, 28-letnia mieszkanka obwodu tarnopolskiego. – Tarnopol tonął w śmieciach. Odpadków nie wywożono miesiącami. Zalegały na ulicach, przerzucano je z miejsca na miejsce. Nieczystości mogły trafić do wody. Być może z tego powodu wybuchła epidemia – dodaje.
W obwodzie lwowskim władze ogłosiły kwarantannę. Przedszkola, szkoły i uczelnie są zamknięte. Lekarze apelują do ludzi, by w razie choroby natychmiast zwracali się do specjalistów. Mer Lwowa wezwał mieszkańców, by zakładali w miejscach publicznych specjalne maski z gazy. – Ludzie potraktowali to poważnie i ruszyli do aptek po maski ochronne i leki przeciw grypie. Nie powiedziałbym jednak, że szerzy się panika. Siedzę w kawiarni, jest tu pełno ludzi – uspokajał w rozmowie z „Rz“ Andrij Sydor, lwowski radny. Ukraińscy lekarze nie potrafią określić typu infekcji. Twierdzą jedynie, że to nie jest świńska grypa. Wskutek zarażenia grypą A/H1N1 na Ukrainie zmarła jedna osoba. Lekarze utrzymują, że pozostałe ofiary na nią nie chorowały. Powołują się na badania, które nie wykazały obecności we krwi zmarłych wirusa A/H1N1. Dla pewności jednak dodatkowe analizy zlecono laboratorium w Londynie. Wyniki będą znane w poniedziałek. – To skandal. Gdy w Chinach na świńską grypę zachorowała jedna osoba, oczy całego świata były skierowane na Państwo Środka. Na Ukrainie tak dużej ilości śmiertelnych przypadków w tak krótkim czasie nie mieliśmy. Ale międzynarodowe organizacje ochrony zdrowia milczą, a wyniki badań laboratoriów zagranicznych będą znane za kilka dni – nie kryje oburzenia w rozmowie z „Rz” Uliana Łuzan, była rzeczniczka resortu ochrony zdrowia. [wyimek]60 osób zakażonych wirusem przebywana na oddziałach reanimacyjnych[/wyimek] Ukraińskie Ministerstwo Zdrowia powołało specjalny sztab kryzysowy. Brakujących lekarzy w szpitalach na zachodzie kraju (w Tarnopolu na wirusowe zapalenie płuc i powikłania pogrypowe zachorowało ok. 25 procent szpitalnego personelu) zastępują studenci medycyny. Prezydent Wiktor Juszczenko w obawie przed infekcją najprawdopodobniej odwoła przyjazd do Lwowa na sobotnią konferencję swego Bloku Nasza Ukraina. W Kijowie szerzą się pogłoski, że doniesienia o dramacie na zachodniej Ukrainie mogą mieć tło polityczne. Chodziłoby o zdyskredytowanie prozachodnich kandydatów w wyborach prezydenckich 17 stycznia w oczach mieszkańców prorosyjskiego Wschodu. Epidemia grypy zmusiła ukraińskie władze do zaostrzenia przepisów dotyczących przekraczania granicy, w tym z Polską. Na wszystkich przejściach wjeżdżających na Ukrainę kontrolują lekarze. Celnicy i funkcjonariusze służby granicznej używają masek ochronnych. W walce z infekcją wsparcie Ukrainie zaproponowała Światowa Organizacja Zdrowia. Dziś rząd Julii Tymoszenko powoła specjalną komisję do walki ze skutkami epidemii. – Wysłaliśmy na zachód Ukrainy najlepszych fachowców. Przeprowadzamy wszelkie możliwe analizy. Będziemy o wszystkim dokładnie informować – mówił wicepremier Ołeksandr Turczynow. Skrytykował władze w Tarnopolu za „ukrywanie rozmiarów tragedii”.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL