Teatr

Dziewiąte wcielenie Feliksa

Laureaci Feliksów 2009 podczas wczorajszej gali rozdania tej prestiżowej nagrody teatralnej
Fotorzepa, Raf Rafał Guz
Feliksy rozdane! Wśród laureatów znaleźli się Sandra Korzeniak, Małgorzata Hajewska-Krzysztofik, Kazimierz Kaczor, Andrzej Zieliński i Maciej Englert
Teatr warszawski w ubiegłym sezonie był ważny dla wszystkich – podkreślał przewodniczący jury Andrzej Precigs, przedstawiciel ZASP-u, w trakcie przemówienia inaugurującego uroczystość. – Obejrzeliśmy 80 przedstawień teatrów narodowych, miejskich, prywatnych i niezależnych, które w pełni uświadomiły nam, jak różnorodną ofertę teatralną ma Warszawa.
W kategorii Pierwszoplanowej Roli Kobiecej zwyciężyła Sandra Korzeniak za przejmującą i osobistą kreację Marilyn Monroe w spektaklu „Persona” w reżyserii Krystiana Lupy. To rzeczywiście opus magnum aktorki, która oddaje w tym przedstawieniu całą siebie reżyserowi i widzom. Feliksa za pierwszoplanową rolę męską przyznano Andrzejowi Zielińskiemu za rolę Niejakiego Stroncyłowa, upadłego anioła, w spektaklu Wojciecha Adamczyka „Ludzie i anioły”.
– Strasznie się trzęsę, choć to kolejny raz, kiedy odbieram tę nagrodę – mówił aktor. – Jest ona dla mnie dowodem na to, że to, co myślę o teatrze i mojej pracy w nim, okazuje się docenione również przez widzów i kolegów. W kategoriach Drugoplanowa Rola Kobieca i Męska nagrodzeni zostali: Małgorzata Hajewska-Krzysztofik, kreująca Klitajmestrę w spektaklu „(A)pollonia” Nowego Teatru w reżyserii Krzysztofa Warlikowskiego, oraz Kazimierz Kaczor za rolę Pana Mariana w przedstawieniu „Kieszonkowy atlas kobiet”, przygotowanym w Teatrze Powszechnym przez Waldemara Śmigasiewicza. – Przede wszystkim należałoby podziękować pani Sylwii Chutnik za materiał, który dostałem dzięki niej do zagrania – powiedział aktor, odbierając Feliksa. Największym chyba zaskoczeniem wieczoru była jednak nagroda za reżyserię. Choć nominowani w tej kategorii byli Grzegorz Jarzyna za znakomity spektakl „Między nami dobrze jest” i Krzysztof Warlikowski za przedstawienie „(A)pollonia”, nagroda została przyznana Maciejowi Englertowi za spektakl „To idzie młodość” – powrót w lata 50. i okres Światowego Festiwalu Młodzieży i Studentów. – Mam wrażenie, że czuwał nad nami dobry duch Krzysztofa Zaleskiego, autora scenariusza – mówiła Marta Lipińska, zastępująca reżysera w trakcie uroczystości. Pamięć Krzysztofa Zaleskiego, Zbigniewa Zapasiewicza i Marka Walczewskiego, zmarłych w tym roku wybitnych artystów teatru, uczczono chwilą ciszy na samym początku uroczystości rozdania Feliksów. Prezes firmy Allianz, która przejęła rolę mecenasa Feliksów i fundatora nagród po zmarłym Feliksie Łaskim, przyznał również tradycyjnie Feliksa specjalnego za całokształt twórczości. W tym roku otrzymał go Stefan Sutkowski, twórca i dyrektor Warszawskiej Opery Kameralnej. – Nie ma drugiego takiego miejsca w stolicy – uzasadniał swój wybór Paweł Dangel – w którym od 50 lat jest ten sam dyrektor skupiony na budowaniu zespołu, a nie kreowaniu nowych mód teatralnych.
Źródło: Życie Warszawy

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL