Tenis

Wyścig do Dauhy

AFP
Osiem najlepszych tenisistek 2009 roku rywalizować będzie w stolicy Kataru o mistrzostwo Women’s Tennis Association (WTA). Na tydzień przed rozpoczęciem kobiecego Masters o udział w nim – choćby w roli rezerwowej – wciąż walczyła Agnieszka Radwańska
Polka ścigała się o 8. – 9. pozycję w rankingu Champions Race. Jeszcze kilka tygodni wcześniej wydawało się, że nie ma żadnych szans na udział w zamykającym sezon prestiżowym turnieju. Była na 14. miejscu, niżej niż przed rokiem o tej samej porze. Nie udawało jej się wygrać żadnej imprezy z cyklu WTA Tour, pochwalić się jedynie mogła kolejnymi awansami do ćwierćfinałów. Przełom nastąpił na początku października w Tokio – Agnieszka Radwańska wreszcie osiągnęła półfinał.
Przegrała w nim z Marią Szarapową i poleciała na kolejne zawody do Pekinu. W stolicy Chin było jeszcze lepiej – Polka przebiła się do finału, w którym po bardzo dobrym meczu uległa Swietłanie Kuzniecowej. Zarobiła kilkaset punktów do rankingu, odebrała kilkaset tysięcy dolarów premii. I najważniejsze – wróciła do czołowej dziesiątki światowej listy. Potem był Linz i znowu półfinał. W tym tygodniu – na ostatniej prostej przed Dauhą – startowała w Moskwie. Do Masters zakwalifikowały się: Rosjanka Dinara Safina, Amerykanka Serena Williams, Rosjanka Swietłana Kuzniecowa, Dunka Caroline Wozniacki, Rosjanka Jelena Dementiewa, Białorusinka Wiktoria Azarenka i siostra Sereny – Venus Williams. Do obsadzenia pozostawało jedno miejsce, a pretendowały do niego: Serbka Jelena Janković, kolejna Rosjanka Wiera Zwonariowa i Radwańska. Wyłoniona ostatecznie ósemka podzielona zostanie na dwie grupy, w których każda zawodniczka rozegra trzy mecze. Dwie najlepsze z obu grup dostaną się do półfinałów.
Kobiecy tenis nie ma dziś wyrazistej, górującej nad pozostałymi liderki. Dobrze, że wróciła Belgijka Kim Clijsters, dobrze, że zapowiedziała powrót na korty jej rodaczka Justine Henin. Być może spotkają się w finale przyszłorocznego Masters, też w Dausze. A kto jest faworytką tegorocznego? Pewnie Serena, a może Venus, Swietłana albo Jelena? Tego nie wie nikt. 37 lat temu w Boca Raton na Florydzie najlepsza w Masters była 17-letnia Amerykanka Chris Evert. Później po mistrzostwo WTA sięgały największe gwiazdy – od Martiny Navratlilowej, Steffi Graf, Moniki Seles, Martiny Hingis po Henin. Pula nagród w Baca Raton wynosiła 100 tysięcy dolarów. W Dausze do wygrania jest 4,5 miliona. Chris Evert należało się za zwycięstwo 25 tys. dol. (nie mogła ich przyjąć, bo miała status amatorki), mistrzyni WTA 2009 otrzyma prawie 1,5 mln. To premia roku. [i]Turniej WTA Tour Championships w Dausze 15.05, 18.40 | Eurosport | wtorek – czwartek[/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL