Wiadomości

Nie będzie podsłuchów na szeroką skalę

Jestem za tym, by zniknęły tzw. podsłuchy pięciodniowe, które stosuje się bez zgody sądu – mówi dr Zbigniew Rau, specjalista ds. przestępczości zorganizowanej
[b]Rz: Przygotowany m.in. przez pana projekt ustawy ma ograniczyć stosowanie podsłuchów czy umożliwić ich stosowanie na szeroką skalę? To drugie sugerowała ostatnio “Gazeta Wyborcza”?[/b]
[b]dr Zbigniew Rau:[/b] Proszę pamiętać, że w Sejmie są dwie propozycje tego, jak uregulować sprawy prowadzenia czynności operacyjno-rozpoznawczych: poselska i ekspercka. Żadna z nich nie przewiduje stosowania podsłuchów na powszechną skalę, ale są sprawy, w których bez nich się nie obejdzie. Ponieważ dziś każda służba uprawniona do ich zakładania ma swoją ustawę, a te powstawały w różnych latach, to choć nie różnią się zasadniczo w treści, to uprawnienia i zadania nie są zapisane identycznie. Stąd też bałagan, a niekiedy luki, które trzeba uzupełnić. [b]Według “Wyborczej” możliwa będzie też rezygnacja z obowiązku niszczenia materiałów z podsłuchu nieprzydatnych do wykrycia przestępstwa.[/b]
To niemożliwe. Na całym świecie takie niszczenie jest obowiązkowe. U nas nie może być inaczej. Poza tym po co komu nieprzydatne informacje i kto będzie płacił za ich przechowywanie? [b]A zagrożenie, o którym donosi “GW”, że sądy będą zbyt rozrzutne w udzielaniu zgody na podsłuchy?[/b] Moim zdaniem służbom trudniej będzie obronić nieuzasadniony podsłuch. Sąd każdą zgodę będzie musiał nie tylko uzasadnić, ale i zajrzeć w dokumenty operacyjne, na podstawie których służba wnosi o zgodę na zastosowanie podsłuchu. Jestem za tym, by w przyszłości zniknęły tzw. podsłuchy pięciodniowe. Chodzi o takie, które stosuje się bez zgody sądu, ale ta musi nastąpić w ciągu pięciu dni. Jeśli jej nie ma, podsłuch jest likwidowany, a materiały niszczone. [b]W projekcie pojawia się też pomysł lepszego traktowania osób, które współpracując ze służbami przy zakładaniu podsłuchu, złamały prawo. To słuszne?[/b] To jest tzw. kontratyp, który trzeba było przewidzieć. Bo jak inaczej zapewnić bezkarność osobom cywilnym czy też funkcjonariuszom, którzy mając możliwość, pomagają w założeniu czy demontażu podsłuchu. Np. wchodzą na teren prywatny, by dostać się do konkretnego pomieszczenia. Zresztą nie dotyczy on tylko podsłuchów, ale wszystkich legalnie realizowanych czynności operacyjno-rozpoznawczych. [i]dr Zbigniew Rau jest współautorem projektu ustawy o czynnościach operacyjno-rozpoznawczych[/i] [ramka][b]Co zakłada poselski projekt ustawy o podsłuchach[/b] ? dziś każda służba ma własne przepisy o tym, jak prowadzić czynności operacyjne ? w przyszłości ma być jedna ustawa, która obejmie wszystkie służby ? dziś każda służba ma inaczej zapisany obowiązek niszczenia materiałów zebranych w trakcie podsłuchiwania ? w przyszłości obejmować je będzie wspólna zasada, np. materiały, które nie pozwalają na wszczęcie postępowania karnego przechowuje się przez dwa miesiące, a potem komisyjnie niszczy ? dziś zgodę na zastosowanie podsłuchu wydaje Sąd Okręgowy w Warszawie ? w przyszłości mają się tym zajmować też inne sądy okręgowe z odpowiednio przeszkolonymi sędziami [i]a.ł.[/i][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL