Styl życia

Mama, waga i rozwaga

autor: G u i d o
Flickr
Powrót do formy po ciąży jest dla wielu kobiet sprawą priorytetową. W czasie, gdy bycie atrakcyjną kojarzone jest przede wszystkim z byciem szczupłą – dodatkowe kilogramy, które zostały po 9 miesiącach ciąży, są dużym problemem.
O ile zdecydowana większość młodych mam chce za wszelką cenę wrócić do swojego rozmiaru sprzed ciąży, o tyle nie każda z nich zdaje sobie sprawę, że dodatkowe centymetry, które przybyły im podczas ciąży – są dowodem na prawidłową pracę organizmu.
Przygotowując się do porodu oraz na okres karmienia – czyli do poważnych wydatków energetycznych – organizm sam magazynuje dodatkową tkankę tłuszczową, która ma być właśnie zapasem energetycznym na „cięższe czasy”. [srodtytul]Przyrost naturalny[/srodtytul]
– Przyrost wagi w pierwszej połowie ciąży na poziomie 4-5 kg, a po 40. tygodniach ciąży do 12-15 kg – jest w pełni naturalny i normalny – wyjaśnia dr Krzysztof Kucharski, ginekolog-położnik z Centrum Medycznego Damiana w Warszawie. – Na taką wagę składa się waga dziecka, waga płynów ustrojowych, które zwiększają swoją objętość, waga powiększonych organów wewnętrznych. W tych dodatkowych kilogramach jest także tkanka tłuszczowa, jednak należy podkreślić, że jej zwiększenie w okresie ciąży jest zupełnie naturalne, oczywiście w podanych normach – podkreśla lekarz. [srodtytul] Zdrowie na pierwszym miejscu[/srodtytul] Niestety zwiększona masa ciała budzi często dużą frustrację i szereg nieprzemyślanych działań. A odchudzanie za wszelką cenę i tracenie kilogramów bez oglądania się na niezbędne składniki odżywcze może być niebezpieczne nie tylko dla dziecka, ale także dla matki. - Byłam przekonana, że po porodzie z moich 17 kg, ubędzie mi przynajmniej 12 – wspomina Agata, mama 5-letniej Weroniki. – Prosiłam męża, by przyniósł mi wreszcie „normalne” ubrania do szpitala. Okazało się, że waga spadła nawet jeszcze więcej, ale dopiero po dwóch tygodniach. W pierwszych dniach organizm powoli pozbywał się płynów, wszystko powoli się obkurczało, a z powodu nawału pokarmu rozmiar moich piersi zwiększył się trzykrotnie. Nadal potrzebowałam ubrań z końcówki ciąży – dodaje. Agata wróciła do formy błyskawiczne, do „zgubienia” na kolejne dwa miesiące zostało jej zaledwie dwa kilogramy. Jednak nie wszystkie mamy tak szybko wracają formy. Kiedy kilogramów nie ubywa, a tygodnie mijają – podejmują próby odchudzania. Aby jak najszybciej osiągnąć efekt, także zbyt gwałtownego i wyczerpującego. – Nie jest prawdą, że po porodzie, kiedy dziecko jest już „odrębnym” organizmem, kobieta może chudnąć w dowolnym tempie – podkreśla dr Krzysztof Kucharski. – Szybki ubytek wagi w przypadku kobiety po zakończonej ciąży, porodzie i w okresie karmienia piersią może spowodować szereg nieprawidłowości. Zarówno wpłynąć negatywnie na zdrowie matki, ale także i dziecka. W skrajnych wypadkach może dojść nawet do zaniku pokarmu, a także anemii, osłabienia, zmęczenia, niechęci do pracy czy obowiązków domowych – przestrzega dr Kucharski. [srodtytul]Spadek kontrolowany[/srodtytul] Czy to oznacza, że młoda mama w pierwszych miesiącach po porodzie nie może w ogóle myśleć o odchudzaniu? – Nie, tak nie jest. Po pierwsze, w większości wypadków waga po porodzie sama spada w sposób naturalny. Karmienie piersią, bardzo dużo obowiązków związanych z pielęgnacją dziecka, a czasami także uboga dieta z uwagi na podejrzenia alergii pokarmowej u wielu dzieci – wszystko to powoduje, że kobieta, czy chce czy nie – po prostu chudnie – mówi ginekolog-położnik. Jeśli jednak młoda mama po porodzie chce w sposób świadomy ograniczać swoją dietę, może to robić, jednak w sposób bardzo ostrożny. – Jeżeli kobieta będzie traciła na wadze średnio 0,5 kg tygodniowo, dostarczając do organizmu wszystkich niezbędnych składników odżywczych, dziecku karmionemu pokarmem matki nie powinno niczego zabraknąć – uważa lekarz. Jednak jak mówi dr Krzysztof Kucharski, podstawą odchudzania po ciąży musi być dostarczenie pokarmów ze wszystkich grup składników odżywczych – nie może zabraknąć węglowodanów (energii), białek (niezbędnych do prawidłowego funkcjonowaniu układu nerwowego, a także odpowiedzialnych za wartości odżywcze pokarmu), tłuszczy, witamin, błonnika pochodzącego z warzyw i owoców. Zbyt gwałtowne chudnięcie może przyczynić się także do wzrostu zmęczenia, poczucia osłabienia, a nawet nasilenia nastrojów depresyjnych. [b][link=http://www.zw.com.pl/artykul/363035,411328_Mama__waga_i_rozwaga___.html]O tym, że najlepszą drogą do spokojnego powrotu do formy jest zaakceptowanie chwilowych zmian przeczytasz w Życiu Warszawy Online[/link][/b]
Źródło: Życie Warszawy Online

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL