Biznes

Pakiet antykryzysowy zbyt skomplikowany dla firm

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
O rządową pomoc wystąpiło zaledwie 29 przedsiębiorców. Dofinansowanie przyznano na razie tylko jednemu. Trzeba zmienić kryteria i procedury – uważają przedstawiciele firm
Jak dotąd tylko jeden przedsiębiorca dostał zgodę na pomoc w ramach pakietu antykryzysowego – wynika z informacji Ministerstwa Pracy, do jakiej dotarła „Rz”.
– Najdziwniejsze jest to, że o pomoc, przygotowaną z myślą o firmach dużych, zwracają się przede wszystkim firmy małe, zatrudniające 5 – 10 osób. A wniosek, który znalazł akceptację, opiewał na ok. 100 tys. zł i dotyczył biura rachunkowego – tłumaczy Wiesław Siewierski, szef Forum Związków Zawodowych. W ciągu półtora miesiąca od uchwalenia ustawy o łagodzeniu skutków kryzysu ekonomicznego dla pracowników i przedsiębiorców wnioski o pomoc złożyło 29 pracodawców, z tego jednemu odmówiono, a dwóch się samych wycofało.
Takie informacje usłyszeli członkowie Komisji Trójstronnej w poniedziałek i nieco ich one zaskoczyły. – Dane są zbyt szczątkowe, by na ich podstawie spokojnie ocenić, co się dzieje. Jednak niewielka popularność pakietu niepokoi – uważa Adam Ambrozik, ekspert Konfederacji Pracodawców Polskich. Złożone już 26 wniosków opiewa na ponad 6,2 mln zł i ma pomóc w utrzymaniu zatrudnienia prawie 3,8 tys. pracowników. – Podobno wczoraj podpisano kolejny wniosek – dodaje Jan Guz, szef Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych. – Ale to i tak nie zmienia mojego zdania, że to jest nietrafiona ustawa. Bo jeśli byłaby dobra, to firmy zamiast zwalniać pracowników, korzystałyby z możliwości ratowania miejsc pracy – mówi. Szef centrali związkowej uważa, że warunki umożliwiające skorzystanie z pomocy finansowej z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych (FGŚP) są zbyt rygorystyczne. – Dla większości firm 25-proc. spadki produkcji czy obrotów to początek upadłości, a wtedy nie ma mowy o spełnieniu innych kryteriów, jak choćby o niezmniejszaniu zatrudnienia przez rok. Będziemy występować o złagodzenie kryteriów – deklaruje. W ramach pakietu antykryzysowego przeznaczono ok. 1,5 mld zł na dofinansowanie w tym i w przyszłym roku wynagrodzeń pracowników za czas przestoju, obniżenia wymiaru czasu pracy czy pieniędzy na szkolenia pracowników. Zdaniem Zbigniewa Żurka, wiceprzewodniczącego BCC problemem jest również biurokracja przy udzielaniu pomocy. Aby się o nią starać, firma musi przedstawić dziesiątki dokumentów, w tym dziesięć różnych zaświadczeń. Wiceprzewodniczący BCC, przyznaje jednak, że niewielka liczba przedsiębiorców, którzy chcą skorzystać z pakietu, to również wynik ich przeświadczenia, że uda im się poprawić kondycję firmy bez pomocy z zewnątrz. Przedstawiciele firm dodają, że problemem bywa zgoda załogi czy indywidualnych zatrudnionych na wprowadzenie antykryzysowych rozwiązań. Także samorządy i oddziały terenowe FGŚP przyznają, że firmy nie są specjalnie zainteresowane pomocą w ramach pakietu.– Nie wpłynął do nas ani jeden wniosek – mówi Beata Łozińska, dyrektor departamentu gospodarki w Wielkopolskim Urzędzie Marszałkowskim. Jej zdaniem przedsiębiorcom brakuje wiedzy o dostępnych formach pomocy, ale często nie są aktywni, by tę wiedzę zdobyć.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL