Mniejszości

Szkoła w Trzyńcu nie zniknie

Polskie szkoły w Trzyńcu przetrwały. Dwa lata temu „Rzeczpospolita” pisała o pomyśle władz tego miasta (kilka kilometrów na południe od Czeskiego Cieszyna), które postanowiły dokonać, jak to określono, „optymalizacji” dwóch polskich szkół w tym mieście. Jedną z nich zlikwidowano, przyłączając do drugiej
– Ostatecznie, choć istnieje wspólna dyrekcja, to polskie dzieci wciąż uczą się w dwóch różnych placówkach – mówi Tadeusz Wantuła, wiceprezes Kongresu Polaków w Republice Czeskiej.
– I w tym, i w poprzednim roku do pierwszej klasy mieszczącej się w nowoczesnym budynku na ulicy Kopernika, tak zwanej szkoły na Tarasie, zgłosiło się dużo dzieci – dodaje. Gdyby placówka na Kopernika została zlikwidowana, przed rodzicami stanąłby trudny problem: albo wysyłać dzieci do drugiej w Trzyńcu szkoły polskiej, dość jednak odległej, położonej tuż obok Huty Trzyniec – albo posłać je do szkoły czeskiej.
W sprawie „optymalizowanej” szkoły długo trwał spór. Protestowały polskie organizacje, z którymi – wbrew prawu – nikt się nie konsultował. Interweniowały też polskie władze. List do szefa rządu Czech Miroslava Topolanka wysłał w tej sprawie premier Jarosław Kaczyński. Rada miejska Trzyńca długo nie chciała się wycofać z raz podjętej decyzji. Jednak pod silnym naciskiem Pragi zmieniła zdanie. Szkoła, w nowej formule – wspólna dyrekcja, dwie placówki – przetrwała. – Tak naprawdę wszystko zależy od rodziców. To oni będą musieli podjąć decyzję, wiedząc, że właśnie ta szkoła jest zagrożona – mówił „Rz” prezes Kongresu Polaków Józef Szymeczek. Duża liczba zgłoszeń na ulicy Kopernika gwarantowała jej przetrwanie. Na szczęście jednak chętni się znaleźli. Trzyniec położony jest kilka kilometrów na południe od Czeskiego Cieszyna. Na około 40 tys. mieszkańców 18 procent to Polacy – jest to więc największe skupisko naszych rodaków na Zaolziu.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL