Polityka

Tusk nie stanie przed Trybunałem

Premier Donald Tusk
Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
PiS nie złoży wniosku o postawienie premiera przed Trybunałem Stanu za tryb odwołania szefa CBA. Powodem jest arytmetyka: wniosek na pewno przepadłby w Sejmie.
Nieoficjalną informację RMF FM potwierdził rzecznik klubu Mariusz Błaszczak.
- Nie będziemy składać wniosku o postawienie premiera przed Trybunałem Stanu, dlatego że nie ma on szans, a będzie się wpisywał w igrzyska, które chce urządzić społeczeństwu Donald Tusk - stwierdził Błaszczak. By sfinalizować inicjatywę, potrzeba by poparcia 276 posłów. Po mobilizacji całej opozycji, w tym wszystkich kół i posłów niezrzeszonych, wciąż brakowałoby ponad 50 głosów. Nie pomogłaby nawet zgoda PSL.
Z tego też powodu mało prawdopodobne jest, by z taką inicjatywą wystąpił prezydent Lech Kaczyński - twierdzi rozgłośnia - mimo że szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Aleksander Szczygło w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" zapowiedział, iż będzie rekomendował prezydentowi wniosek Trybunał Stanu dla Donalda Tuska. [srodtytul]Migalski donosi do prokuratury[/srodtytul] Europoseł PiS Marek Migalski zawiadomił natomiast prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez premiera. Donald Tusk mógł - według polityka PiS - nie dopełnić obowiązków przez to, iż odwołując szefa CBA nie poczekał na opinię prezydenta. W opinii Migalskiego premier mógł złamać artykuł 231 kodeksu karnego. Przewiduje on, że funkcjonariusz publiczny, który przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Europoseł uznaje za "kpinę z polskiego prawa" oceny polityków PO, że prezydent już wydał opinię w sprawie odwołania Kamińskiego, tyle że nie na piśmie, ale wypowiadając się na ten temat w mediach.
Źródło: Rzeczpospolita OnLine

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL