Wiadomości

Bez kibiców gra się fatalnie

Ireneusz Jeleń
Fotorzepa
Obojętne, kto jest trenerem, byleby tylko miał pomysł, co zrobić - mówi Ireneusz Jeleń, piłkarz reprezentacji Polski
[b]Nie ma pan wrażenia, że tylko trener Stefan Majewski po meczu z Czechami dostrzegł nadzieję na lepsze jutro?[/b]
[b]Ireneusz Jeleń:[/b] Każdy ma swoje zdanie. Gdy w poniedziałek czytaliśmy gazety, przeraziliśmy się tonem komentarzy. Wszyscy pisali, że było źle, fatalnie i dramatycznie, a moim zdaniem trzeba szukać pozytywów. Jest nowy trener, kilku nowych piłkarzy, cała nowa obrona i przez pięć dni niemożliwe było dopracowanie wszystkiego. Przecież w pierwszej połowie byliśmy dla Czechów równorzędnym przeciwnikiem. Padliśmy po pierwszej bramce. [b]Naprawdę nie uważa pan, że kibice mają prawo być rozczarowani, iż w całym roku w meczu o punkty wygraliście tylko raz – z San Marino?[/b]
Wiemy, że gramy bardzo źle i nie udało nam się awansować na mundial. Kibice mają żal nie tylko do PZPN, ale do nas na pewno też. Jesteśmy w takim momencie, że dla niektórych kpienie z reprezentacji to pierwsza rzecz, jaką robią rano. Za bardzo nie chce się wstawać. Nie pozostało nam nic innego, niż spróbować to zmazać w meczu ze Słowacją. [b]Ale w kadrze nie ma choćby jednego zawodnika, który byłby w stanie odmienić waszą grę...[/b] Wszyscy jesteśmy w dołku, po jakiejś części bierze się to też z konfliktu na linii kibice – PZPN. Zapewniam, że to się odbija na postawie piłkarzy. Na mundial nie jedziemy, pora usiąść, pogadać, zażegnać konflikt i znaleźć dobrego trenera, który to wszystko na spokojnie poukłada. [b]Majewski jest zły?[/b] Obojętne, kto jest trenerem, byleby tylko miał pomysł, co zrobić, by na Euro 2012 kibice nie musieli się wstydzić za swoją drużynę. Wiadomo, że jest kilku faworytów, mówi się o Smudzie, Skorży czy Kasperczaku. Dla mnie nie ma znaczenia, czy będzie to ktoś z Polski czy z zagranicy. Ma być dobry i musi mieć duży autorytet, by wszyscy piłkarze bezgranicznie mu zaufali. [b]A może nie o trenera chodzi, lecz o piłkarzy?[/b] Spokojnie można znaleźć kilkunastu młodych zawodników, dobrać doświadczonych i pod okiem nowego trenera budować drużynę na turniej, który odbędzie się na polskich stadionach. Są Sławek Peszko, Robert Lewandowski, Jakub Rzeźniczak, Paweł Brożek czy Kamil Grosicki. Oczywiście nie wszyscy są już gotowi na grę o najwyższą stawkę, ale trzeba dać im szansę. [b]W środę zagracie najprawdopodobniej przy pustych trybunach.[/b] Jak nie ma kibiców, to gra się fatalnie. Smutno będzie, tak jak smutne były te eliminacje. [i]—rozmawiał w Chorzowie Michał Kołodziejczyk[/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL