Banki

Kapitał potrzebny SKOK

Fotorzepa, Dariusz Majgier DM Dariusz Majgier
Relacja kapitałów spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych do ich aktywów jest na razie dużo niższa niż w bankach
W przyszłym tygodniu Senat zajmie się ustawą o spółdzielczych kasach oszczędnościowo -kredytowych, która wprowadza kontrolę Komisji Nadzoru Finansowego nad kasami oraz zobowiązuje je do podniesienia kapitałów. Te zmiany mają na celu zwiększenie bezpieczeństwa działania kas.
Na razie relacja funduszy własnych do aktywów w SKOK wynosi 2,8 proc. wobec średnio 9,5 proc. w bankach. Oczywiście specyfika działalności SKOK oraz banków jest różna, kasy udzielają pożyczek osobom fizycznym i nie obsługują firm. Przedstawiciele kas podkreślają, że SKOK są narażone na dużo mniejsze ryzyko niż banki.
– Udzielamy przede wszystkim pożyczek na niskie kwoty. Z naszych usług korzystają w większości przypadków osoby nam znane, podczas gdy do banków przychodzą klienci anonimowi – tłumaczy Andrzej Dunajski z Kasy Krajowej SKOK. Banki muszą uwzględniać ryzyko kredytowe poprzez tworzenie rezerw na kredyty, które nie są obsługiwane terminowo lub jest prawdopodobieństwo, że przestaną być spłacane regularnie. Muszą też utrzymywać współczynnik wypłacalności, czyli relację funduszy własnych do aktywów ważonych ryzykiem ( m.in. kredytów), na poziomie minimum 8 proc. Na koniec czerwca sięgał on w całym sektorze 12,5 proc. Według ustawy o SKOK, nad którą pracuje parlament, w rok po jej wejściu w życie kasy będą musiały mieć ten współczynnik na poziomie co najmniej 5 proc. Przedstawiciele SKOK uważają, że to zbyt krótki termin. – Kasy będą miały na to tylko rok, podczas gdy banki spółdzielcze, które kilkanaście lat temu były w podobnej sytuacji, na dostosowanie się do nowych wymogów dostały ponad dziesięć lat – uważa Dunajski. Według rzecznika Kasy Krajowej współczynnik wypłacalności w SKOK wynosi średnio 4 proc., ale nie chciał podać metodologii, według której został on wyliczony. Zapewnia przy tym, że jakość portfela pożyczek się nie pogarsza. – Nie przybywa ich w takim tempie, które miałoby jakiekolwiek znaczenie w kontekście bezpieczeństwa – argumentuje. Nie podaje jednak, jaki jest udział pożyczek niespłacanych regularnie. Urząd Komisji Nadzoru Finansowego chciałaby, żeby depozyty zgromadzone w SKOK zostały objęte ochroną Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. Na razie nie są gwarantowane przez zewnętrzną instytucję, natomiast są objęte dwustopniowym, ale wewnętrznym systemem poprzez ubezpieczenie w Towarzystwie Ubezpieczeń Wzajemnych SKOK oraz przez fundusz stabilizacyjny tworzony przez Kasę Krajową SKOK. – Skuteczną ochronę środków klientów oraz zachowanie bezpieczeństwa działania kas zapewni jedynie kompleksowe wprowadzenie zmian prawnych. Powinny one uwzględniać: odpowiedni system wsparcia działalności SKOK (płynnościowego i kapitałowego), adekwatny system gwarantowania depozytów, a to BFG dysponuje w tym zakresie niezbędnym doświadczeniem, zasobami i metodyką. Fundusz stabilizacyjny może pełnić funkcję pomocniczą – uważają przedstawiciele Komisji Nadzoru Finansowego.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL