Wiadomości

Narty raz do roku niczego nie zmienią

Ekspert zdrowia publicznego
Fotorzepa, Darek Golik DG Darek Golik
13 – 15 lat to okres dojrzewania. Ukształtowane wtedy nawyki żywieniowe mają wpływ na całe życie - mówi dr Andrzej Wojtyła główny inspektor sanitarny
[b]RZ: Jaki wpływ mają zwyczaje nastolatków na ich późniejsze życie?[/b]
dr Andrzej Wojtyła: Kluczowe. 13 – 15 lat to przecież okres dojrzewania. Ukształtowane wtedy nawyki żywieniowe, stosunek do własnego zdrowia ma wpływ na całe życie. Z innych badań, które prowadzimy wśród licealistów, wynika, że jeśli ktoś w podstawówce czy gimnazjum uprawiał sport, to w wieku licealnym nadal wypoczywa aktywnie. Nawet jeśli już nie trenuje. Jako dorosły będzie sprawniejszy i zdrowszy. [b]A ktoś, kto był otyły w dzieciństwie, ma szanse na zdrowe życie?[/b]
Tak. Ale musi zmienić styl życia. [b]Polskie nastolatki są grubsze niż ich rówieśnicy z Europy? [/b] Są szczuplejsze niż nastolatki z Europy Zachodniej. W Europie Środkowej i Wschodniej podobne badania prawie nie są prowadzone. Niepokoi nas jednak, że liczba młodzieży otyłej szybko rośnie. Dlatego tak ważna jest profilaktyka, programy zdrowotne. Musimy zrobić wszystko, by się nie znaleźć w takiej sytuacji jak Stany Zjednoczone, gdzie otyłość i nadwaga to już epidemia. [b]Dzieciom szkodzi dobrobyt? [/b] Mają coraz więcej nauki, wolny czas spędzają przed telewizorem czy komputerem. Zmienia się model życia i odpoczynku. To szkodzi. [b]Ale teraz piłkę, rower ma każdy, wiele osób – narty, rolki...[/b] No właśnie. Aż trudno sobie wyobrazić, jak bardzo dzisiejsza młodzież różni się od tej sprzed kilkudziesięciu lat. Tymczasem hipotezy na temat tego, co jest jej potrzebne, często są formułowane na podstawie badań z lat 80. czy nawet 70. Natomiast z tego, że dzisiejsi młodzi ludzie mają dostęp do sprzętu, niewiele wynika. Narty, które są trzymane w piwnicy i używane raz do roku, naprawdę nie poprawiają stanu zdrowia. [b]Zaskoczyło pana, że dzieci tak często chodzą do lekarza? Co czwarty uczeń leczył się w ciągu ostatnich dwóch lat w szpitalu. [/b] Paradoksalnie nie można wyciągać z tego wniosków o ich stanie zdrowia, ale raczej o dostępności opieki zdrowotnej. Im szpital bliżej, tym bardziej prawdopodobne, że się do niego trafi. Na wsi dzieci leczą się znacznie rzadziej niż w mieście, a nie widzimy, by były mniej zdrowe. [b]Nie powinno to niepokoić? [/b] Niespecjalnie. [b]A informacje, że tak wielu młodych uważa się za chorych, brzydkich, niezadowolonych z życia? Nasze nastolatki są smutne? [/b] Nie przesadzajmy – są bardziej zadowolone z życia niż ich rówieśnicy na Zachodzie. Badania pokazują tu zresztą kolejny paradoks. Osoba, która uważa się za zbyt otyłą, brzydką, deklaruje, że nie ma przyjaciół, równocześnie deklaruje, że w zasadzie z życia jest zadowolona. [b]Ci, którzy uprawiają sport, są bardziej z siebie zadowoleni?[/b] Te dane pokazują trochę, jakim jesteśmy społeczeństwem. Najbardziej zadowolone z siebie i swojego wyglądu są dziewczynki, które chodzą na lekcje tańca. Dlaczego to ma większy wpływ na ich samopoczucie niż np. jazda na rolkach, trudno powiedzieć. [b]O czym to świadczy?[/b] Na podstawie danych o zdrowiu widać, jak bardzo różnią się u nas role społeczne chłopca i dziewczynki. Badania pokazują, że dziewczynki bardzo często uważają, że są zbyt otyłe, nawet jeśli ich waga jest w normie. Ich rodzice też postrzegają je jako zbyt otyłe! Chłopcom nikt takich wymagań nie stawia. Nawet jeśli mają nadwagę, to i oni, i ich otoczenie uważa, że wszystko jest w porządku.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL