Finanse

Oszczędności ma co trzecia rodzina

Fotorzepa, MW Michał Walczak
Pralka automatyczna jest sprzętem, który w polskich domach można spotkać najczęściej – tak wynika z kolejnego badania Diagnoza Społeczna, tym razem przeprowadzonego w 12 tysiącach rodzin w marcu tego roku.
Nie ma ich tylko w 13 proc. naszych domów. Z dóbr materialnych najczęściej mieszkają z nami telefony stacjonarne (są w 67 proc.) domów oraz telewizja stacjonarna czy kablowa. Samochody ma więcej niż połowa polskich rodzin, prawie tyle samo ile ma komputery.
Do dóbr trwałego użytku, które gospodarstwa posiadały najrzadziej należały łódź motorowa (niecałe 1 proc.), dom letniskowy (niecałe 5 proc.), działka rekreacyjna (niecałe 12 proc.) oraz zmywarka do naczyń ( ma ją niecałe 14 proc. rodzin!). W ciągu dwóch ostatnich lat (od marca 2007, czyli poprzedniego badania) najwięcej Polaków zaopatrzyło się w w telewizję satelitarną ( wzrost o ok. 20 pkt proc) lub kablową, laptop, dostęp do internetu ( wzrost o ok., 13 pkt proc). Z badania Diagnoza Społeczna 2009 wynika zresztą, że Polscy osobiście dobrze wykorzystali dwa lata, jakie poprzedziły kryzys, bo nie tylko poprawiła się ich kondycja finansowa, ale także wzbogacili się o dobra materialne, oraz nauczyli się żyć oszczędniej. Tylko 28 proc. Polaków przyznawało w marcu i w kwietniu (kiedy robiono badanie), że nie wystarcza im pieniędzy na bieżące wydatki, podczas gdy jeszcze 16 lat temu takie problemy miało aż trzy czwarte społeczeństwa. A większość jak sobie radziła. Co piąta rodzina twierdziła, że jest w takiej kondycji materialnej, że nie musi oszczędzać, a i tak zaspokaja swoje potrzeby i aspiracje. Kolejnych 39 proc. przyznawało: „żyjemy oszczędnie i dlatego nie mamy kłopotów”, a kolejnych 16 proc. wybrało inna strategię zarządzania pieniędzmi: „żyjemy bardzo oszczędnie, po to by odłożyć na poważne zakupy”. Jednak co trzecia rodzina powiedziała, że 12 lat temu żyło jej się materialnie lepiej, 47 proc. rodzin uznało, że ich status materialny w czasie dekady się nie zmieni.
Średni dochód netto w marcu 2009 r. wyniósł w badanych gospodarstwach domowych w przeliczeniu na osobę 1159 zł. - Gospodarstwa domowe w marcu 2009 r. najczęściej deklarowały, że w sytuacjach, gdy dochody nie pozwalają na zaspokojenie bieżących potrzeb, ograniczają je (ponad 86 proc. gospodarstw ze zbyt małym dochodem) lub korzystają z pomocy krewnych (prawie 39 proc.), bądź też zaciągają pożyczki (prawie 36 proc.). Tylko w około 16 proc. gospodarstw znajdujących się w takiej sytuacji członek gospodarstwa podejmuje dodatkową pracę. – tłumaczy prof. Tadeusz Panek, jeden z autorów raportu. Nadal dwie trzecie Polaków nie ma oszczędności. Pozostali w większości maja odłożona równowartość kwartalnych dochodów. - Oszczędzamy przede wszystkim na wypadek nagłych zdarzeń losowych. Co ciekawe, nie chodzi tylko o ewentualną utratę pracy, bo ludzie martwią się także o zdrowie. Zaczęli zdawać sobie sprawę, że nie wystarczy opłacać ZUS-owskie składki na ubezpieczenie, ale trzeba mieć dodatkowe pieniądze, w razie gdyby przydarzyła się jakaś niespodziewana choroba – tłumaczył na konferencji prasowej prof. Janusz Czapiński, autor Diagnozy Społecznej, psycholog społeczny. Zgromadzone oszczędności dają nam większe poczucie bezpieczeństwa. – Polacy przekroczyli Rubikon. Po raz pierwszy nie muszą się martwić o przyszłość i mogą się zająć planowaniem swojego życia. Zaczynają więc formułować pozytywne cele, myślą o rozwijaniu się i innych wyższych wartościach niż zarabianie – podsumowuje prof. Janusz Czapiński. Dobrami najbardziej pożądanymi przez gospodarstwa domowe, na zakup których nie mogły one sobie pozwolić, były w marcu przede wszystkim pralka automatyczna, telewizor LCD lub plazma i domek letniskowy (odpowiednio prawie 61 proc., prawie 52 proc. i prawie 46 proc. gospodarstw domowych nie posiada tych dóbr ze względów finansowych). Pomimo tych dobrych sygnałów, są i złe. Gdy jeszcze cztery lata temu na dodatkową emeryturę oszczędzała prawie połowa Polaków, dzisiaj robi to zaledwie co trzeci. Dodatkowo osoby, które mają problemy finansowe nie umieją sobie z nimi radzić, doprowadzają do sytuacji, gdy tracą zdolność kredytową dalej zadłużają się i wpadają w spiralę zadłużenia. Autorzy Diagnozy obawiają się, że takich osób teraz, pół roku po badaniu może być więcej z powodu rosnącego bezrobocia i stagnacji w wynagrodzeniach. [ramka]Niewiele zmienił się system wartości Polaków. Wzrosło nieco w opinii respondentów znaczenie dzieci, przyjaciół, uczciwości, życzliwości i szacunku otoczenia oraz zdrowia jako głównych warunków udanego, szczęśliwego życia. Kobiety bardziej od mężczyzn cenią wartości rodzinne, duchowe i zdrowie, a mężczyźni bardziej od kobiet pracę i pieniądze. Osoby młodsze bardziej od starszych cenią pieniądze, wykształcenie, wolność i wartości rodzinne. Mieszkańcy wsi bardziej od mieszkańców miast wiążą szczęście z pieniędzmi, Bogiem i zdrowiem, a mniej z wartościami rodzinnymi, szacunkiem otoczenia i cechami charakteru. [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL