Film

Filmy są oszałamiające

Filmami otwierającymi festiwal będą „Metropia” Tarika Saleha oraz „Esterhazy” Izabeli Plucińskiej (na zdjęciu)
Materiały Promocyjne
Ze Stefanem Laudynem, dyrektorem 25. Warszawskiego Międzynarodowego Festiwalu Filmowego, rozmawiamy o programie, sukcesie Rodzinnego Weekendu Filmowego i tytułach, które poleca.
[b]Stefan Laudyn:[/b] Mam nadzieję, że nie będzie gorszy od ubiegłorocznego, zwłaszcza że co roku wyżej ustawiamy poprzeczkę. Każda kolejna edycja wymaga większej pracy zespołu. Mamy oszałamiający zestaw filmów. Kiedy widzę ich tytuły w katalogu, trudno mi uwierzyć, że udało nam się je wszystkie zdobyć. A przecież ponad 90 procent odpada w naszej selekcji.
[b]Co przesądziło, że miesiąc temu Międzynarodowa Federacja Stowarzyszeń Producentów Filmowych włączyła warszawską imprezę do prestiżowej grupy 12 najważniejszych światowych festiwali?[/b] Porównanie WFF z najważniejszymi festiwalami na świecie uważam za mocno na wyrost. Cannes od zawsze jest dla mnie niedościgłym wzorem. Podziwiam rozmach Berlina, który jest zdecydowanie poza naszym zasięgiem.
Myślę jednak, że WMFF spełnia kryteria, do których aspiruje wiele festiwali na świecie. Prestiżu międzynarodowego nie da się kupić. Przez lata pracowaliśmy na swoją pozycję. [b]W tym roku festiwal otwierają i zamykają polskie produkcje – animacja „Esterhazy” Izabeli Plucińskiej (wraz ze szwedzką „Metropią” nagrodzonąw Wenecji) i „Zero” Pawła Borowskiego. Czy nowe polskie kino dorównuje najciekawszym światowym osiągnięciom i może zainteresować zagranicę?[/b] Tak, ale trzeba wykonać ogromną pracę, żeby polskie filmy wróciły do światowych czy choćby europejskich kin. Ostatnio udało się to „Sztuczkom” Andrzeja Jakimowskiego, które weszły do dystrybucji w ponad 20 krajach, co jest prawdziwym i ogromnym sukcesem. To znaczy, że jest nadzieja. [b]Drugi raz odbędzie się na festiwalu Rodzinny Weekend Filmowy. Jak sprawdził się ten nowy pomysł w ubiegłym roku?[/b] Być może Weekend jest najważniejszą częścią festiwalu. Sporo dzieci, które przyszły na pokazy, było po raz pierwszy w życiu w kinie. [b]Jakie tytuły szczególnie pan poleca publiczności?[/b] Kibice piłkarscy powinni obejrzeć „Zabić sędziego”, tancerze „Tylko wtedy, gdy tańczę”, kryminaliści „Bad Boys. Cela 425”, policjanci „Nadgryzioną kulę”, odlotowcy „Miasteczko Panika”, „Wyprawę na Saturna” i „Symbol”. [i] rozm. Anna Kilian[/i] [i]25. WMFF, bilety: 10 i 15 zł do kupienia w kasach kin: Kinoteka (PKiN, pl. Defilad 1), Multikino Złote Tarasy (ul. Złota 59), Kultura (ul. Krakowskie Przedmieście 21), piątek (9.10) – niedziela (18.10), szczegółowy program: [link=http://www.wff.pl]www.wff.pl[/link][/i] [ramka][b]polecamy[/b] [b][link=http://www.rp.pl/artykul/9146,374426_Animacja_podbija_swiat_.html]Metropia[/link], Multikino Złote Tarasy, 11.10, godz. 21.30, 12.10, godz. 14[/b] Animacja dla dorosłych, która otwierała tegoroczny Tydzień Krytyki w Wenecji. Urodzony w Szwecji reżyser Tarik Saleh przedstawia ponurą wizję przyszłości Europy. Tunele metra na kontynencie zostały połączone w jedną gigantyczną sieć. Każdy aspekt życia ludzi podlega ścisłej kontroli tajemniczego wielkiego brata. Roger za wszelką cenę postanawia się uwolnić. [b]Lourdes, Multikino Złote Tarasy, 9.10, godz. 16.30, 10.10, godz. 11.30, 11.10, godz. 19[/b] Najlepszy zdaniem krytyków film festiwalu w Wenecji. Jessika Hausner próbuje zbadać fenomen sanktuarium w Lourdes, miejsca maryjnego kultu, do którego przybywają ludzie spragnieni cudu. Wśród nich jest Christine. Kobieta tylko udaje pobożność, żeby zabierano ją na kościelne wycieczki. Jak szczerze przyznaje, nie ma wielu okazji do podróżowania, będąc przykuta do wózka inwalidzkiego. Być może właśnie jej przytrafi się cud? [b]Opowieści Złotego Wieku, Multikino Złote Tarasy, 11.10, godz. 11.30, 13.10, godz. 14, 15.10, godz. 16.30[/b] Nowy film Cristiana Mungiu, rumuńskiego reżysera, którego dramat „Cztery miesiące, trzy tygodnie i dwa dni” zdobył dwa lata temu Złotą Palmę na festiwalu w Cannes. Tym razem Mungiu nakręcił komedię na podstawie najzabawniejszych rumuńskich miejskich legend lat 80. ubiegłego stulecia, odtwarzając poczucie humoru, które pomogło Rumunom przeżyć komunistyczny reżim. [b]Fish Tank, Multikino Złote Tarasy, 10.10, godz. 21, 16.10, godz. 16[/b] Mocny, realistyczny obraz życia na jednym z brytyjskich osiedli. Bohaterką jest 15-letnia Mia. Została wyrzucona ze szkoły, koledzy jej unikają. Jedyną pasją dziewczyny jest hip-hop. „Fish Tank” jest drugim pełnometrażowym filmem Andrei Arnold. Za debiutancki „Red Road” reżyserka otrzymała Nagrodę Jury na festiwalu w Cannes w 2006 roku. [b]Car, Multikino Złote Tarasy, 10.10, godz. 18.30, 12.10, godz. 16[/b] Car Iwan Groźny jest głęboko przekonany, że stwórca powierzył mu dziejową misję do spełnienia. Dlatego wprowadza w Rosji rządy absolutne, niszcząc każdego, kto stanie mu na drodze. Tymczasem zwierzchnik klasztoru na Wyspach Sołowieckich, a zarazem bliski przyjaciel cara, postanawia przeciwstawić się tyranowi. Dochodzi do starcia dwóch wizji świata. Reżyser Paweł Łungin stworzył opowieść, która jest alegorią czasów stalinizmu. —r.ś.[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL