Mieszkaniowe

Ceny gruntów spadają, a chętnych na nie brak

Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski
Za działkę pod dom na obrzeżach stolicy zapłacimy o 40 proc. mniej niż przed rokiem. To najlepszy czas na zakup ziemi pod budowę
– Po raz pierwszy od kilku lat jest więcej działek na sprzedaż niż chętnych do ich zakupu – mówią eksperci z firmy Colliers International, która przygotowała raport o sytuacji na rynku gruntów inwestycyjnych w pierwszej połowie tego roku. Powód? Kryzys, który wywołał zastój na rynku nieruchomości.
Z raportu wynika, że najbardziej – bo aż o ok. 40 proc. – spadły ceny gruntów na przedmieściach Warszawy. W centrum stolicy jest o ok. 12 proc. taniej niż przed rokiem. Jednak to wciąż najdrożej w Polsce, bo średnio za mkw. potencjalnej powierzchni mieszkania zbudowanego na tym gruncie trzeba zapłacić 350 euro. Staniały też grunty pod biurowce. Ceny spadły o ok. 17 proc. Ale w centrum nadal trzeba zapłacić 475 euro za mkw. powierzchni najmu.
Ręce zacierają też deweloperzy obiektów magazynowych. Ceny podwarszawskich gruntów spadły o ok. 20 proc. i te położone najbliżej stolicy wahają się w granicach 55 – 150 euro za mkw. powierzchni do wynajęcia. A prognozy dla inwestorów są jeszcze lepsze. – Najbliższe miesiące to optymalny czas do zakupu gruntów. Ceny powinny osiągnąć minimum na przełomie 2009 i 2010 roku – twierdzi Daniel Puchalski dyrektor działu gruntów inwestycyjnych w Colliers International. – Radykalnych obniżek cen gruntów już raczej na rynku nie będzie – twierdzi natomiast Jerzy Dobrowolski z zarządu Cushman & Wakefield. – Można spodziewać się jedynie niewielkich korekt. Ocena rynku jest obecnie dosyć trudna, bo bardzo mało jest na nim transakcji. Badania opierają się bardziej na intuicji i pojedynczych aktach kupna-sprzedaży. A deweloperzy wiedzą swoje. – Ceny gruntów spadają, bo na fali boomu sprzed kilku lat były po prostu zawyżone – twierdzi Maciej Gnoiński z J.W. Construction. – My ziemi ostatnio nie kupowaliśmy, ale przede wszystkim dlatego, że nie mieliśmy ciekawej oferty lokalizacyjnej i cenowej. Nie czekamy na dalszy spadek cen, ile na interesujący teren. Boomu na rynku gruntów nie przewiduje miasto. – Analitycy mogą twierdzić, że teraz jest najlepszy czas na zakup ziemi – mówi wiceprezydent Andrzej Jakubiak. – Ale my na własnej skórze widzimy, że nic się nie sprzedaje. Na kolejne przetargi nikt się nie stawia. [i]Czytaj też w [link=http://www.zw.com.pl/artykul/13,408396_Ceny_gruntow_spadaja__a_chetnych_na_nie_brak.html]Życiu Warszawy[/link][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL