Praca

Pochwała cenna jak premia

Na budowach Skanska przyszli inżynierowie zdobywają doświadczenie i poznają firmę, która uczy swych menedżerów trudnej sztuki chwalenia pracowników
Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Słowa uznania motywują nie gorzej niż pieniądze. Umiejętnie chwalić jest jednak trudniej niż wypłacić nagrodę
Gdy przed kilkoma laty budowlana grupa Skanska zaczęła w ramach programu firmowych szkoleń rozwijać umiejętności menedżerskie wśród swych inżynierów, jedną z najtrudniejszych kwestii okazało się przekonanie ich do celowości chwalenia pracowników. Słowa uznania dużo mniej pasowały do zwyczajów na budowach niż krytyka wyrażana często w dosadnych słowach.
W jakiej mierze skuteczne były szkolenia Uniwersytetu Skanska? Katarzyna Skorupka-Podziewska, dyrektor HR w Skanska SA, podkreśla, że proces kształtowania postaw wymaga czasu. Szczególnie gdy są one różne od typowych zachowań. – Nastawienie na efekty, koncentracja na egzekwowaniu wysokich wymagań wobec pracowników i karanie za błędy to charakterystyczne cechy rozpowszechnionego wśród polskich menedżerów dyrektywnego stylu zarządzania, w którym nie ma wiele miejsca na pochwały – mówi Katarzyna Kloskowska-Kustosz, prezes firmy doradczej 4Business & People, która niedawno przeprowadziła w Polsce badanie stylów przywódczych polskiej kadry zarządzającej.
– W naszej kulturze organizacyjnej, gdzie obowiązuje duży dystans władzy, chwalenie ludzi to skomplikowane zadanie. Na słowa uznania reagujemy często podejrzliwie, doszukując się w nich chęci manipulacji – twierdzi Henryk Puszcz, wiceprezes firmy szkoleniowej House of Skills. Zaznacza jednak, że pochwała zwierzchnika ma dla ludzi duże znaczenie, nawet jeśli twierdzą, że liczy się tylko premia finansowa. – Najłatwiej jest nagradzać ludzi pieniędzmi. Nie wymaga to specjalnych umiejętności od menedżera. Dużo więcej wysiłku wymaga nagradzanie emocjonalne, które w obecnych warunkach staje się coraz ważniejsze – podkreśla Magdalena Kustra-Olszewska z firmy doradczej Hay Group. Wyrażając uznanie, nie należy jednak popadać w przesadę. Zdarza się to mniej doświadczonym menedżerom, którzy szafują pochwałami, zapewniając na każdym kroku podwładnych, że są świetni, najlepsi, fantastyczni. – Nieadekwatna pochwała, np. za mało istotne drobiazgi, demotywuje, zwłaszcza gdy jednocześnie zapominamy docenić naprawdę duży wysiłek – podkreśla Magdalena Kustra-Olszewska. Jak chwalić by zmotywować pracowników? Katarzyna Kloskowska-Kustosz radzi, by na początku odpowiedzieć sobie na pytanie, jakie zachowania i postawy chcemy nagradzać. Sztuka chwalenia wymaga też dobrej znajomości zespołu – trzeba wiedzieć, co każdego z pracowników motywuje. Wprawdzie wszyscy potrzebują uznania, ale na ambitnych, nastawionych na cele ludzi prosta pochwała bez szczegółowej informacji zwrotnej może działać wręcz zniechęcająco. Zdaniem Magdaleny Kustry-Olszewskiej w pochwałach najważniejsza jest szczerość – ludzie bardzo szybko wyczuwają tu fałsz. Lepiej nie zwlekać z wyrazami uznania do oceny rocznej a od razu doceniać sukcesy. Czy chwalić publicznie czy w cztery oczy? To już zależy od kultury organizacyjnej firmy. Decydując się na publiczne pochwały, warto pozostałym pracownikom precyzyjnie wyjaśnić powody uznania dla ich kolegi. Katarzyna Kloskowska-Kustosz zwraca uwagę, by w pochwałach nie ograniczać się do ludzi osiągających nadzwyczajne sukcesy. Warto też pamiętać o dwóch grupach, które bardzo potrzebują słów uznania; o pracownikach, którzy stale bardzo dobrze wykonują swe obowiązki, i o tych, którzy po słabszym okresie wyraźnie się poprawili – dla nich słowa uznania mogą być skuteczną zachętą do dalszych wysiłków. [ramka][b][link=http://www.kariera.pl/czytaj/830/motywacja-do-lepszej-i-wydajniejszej-pracy/]Jak zmotywować się do efektywniejszej pracy?[/link][/b][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL