Wywiady i rozmowy

Kiedy pojawią się ufoludki

psychoterapeuta z Polskiego Towarzystwa Terapeutycznego
Rzeczpospolita
Przestajemy się zastanawiać, czy kosmici istnieją. Zaczynamy traktować to jako pewnik i myślimy raczej, kiedy się pojawią - mówi Krzysztof Korona, psycholog
[b]Rz: W kinach pojawi się film „Dystrykt 9” opowiadający historię spotkania ludzi z przybyszami z innej planety. Kosmici to od lat stały element popkultury. Dlaczego tak fascynują nas ufoludki?[/b]
Krzysztof Korona: Człowiek jest istotą ciekawą świata. Mamy silny pęd eksploracyjny, który pcha nas ku nieznanemu. Jest to powiązane z lękiem. Zastanawiamy się, czy coś nieznanego nam nie zagraża. Człowiek poszukuje także odpowiedzi na pytanie, czy jest sam we wszechświecie oraz czy istnieje Bóg. Fascynacja ufoludkami jest zaś tym bardziej zrozumiała, że stanowią one część naszego świata. [b]Kosmici są wśród nas?[/b]
Nie dosłownie, ale otaczają nas od najmłodszych lat. Już dzieci poznają postacie z kosmosu dzięki np. filmom rysunkowym. Przestajemy się więc zastanawiać, czy kosmici istnieją. Zaczynamy traktować to jako pewnik i myślimy raczej, kiedy się pojawią. Kosmici są też częstym elementem zaburzeń psychicznych. Jeśli ktoś jest chory na schizofrenię i słyszy głosy, to tłumaczy to sobie istnieniem kosmitów. [b]I opowiada o nich psychologowi?[/b] Nie ma się co dziwić. Na tym tle funkcjonuje wiele nerwic i fobii. Ludzie obawiają się inwazji z kosmosu. Z tego powodu cierpią na bezsenność, boją się przebywać na otwartych przestrzeniach czy latać samolotami. Współczesne czasy podsycają nasze niepokoje i kierują myśli ku gwiazdom.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL