Finanse

Zaczęło się w Davos

Andrzej Klesyk prezes PZU
[b]RZ: Czy był pan inżynierem finansowym tego porozumienia?[/b]
Andrzej Klesyk: Na Forum w Davos miałem okazję rozmawiać z ówczesnym prezesem Rabobanku Bertem Heemskerkiem. W pewnym momencie zaczęliśmy się spotykać we trójkę – minister Grad, prezes Rabobanku i ja. Panowie ustalili, że poproszą spółkę o asystę przy rozwiązaniu tego problemu. Na pewno bez spółki nie udałoby się tego rozwiązać. Niektóre pomysły były nawet szkodliwe dla spółki i nie do zaakceptowania. Stawałem wówczas okoniem i rozmawialiśmy, co chce osiągnąć każda ze stron. Nie chodziło o cyfry. W liczby się nie angażowałem, ale w sposób rozwiązania tak. [b]Czy o te końcowe liczby walczono do końca, czy tylko dogrywano szczegóły prawne?[/b] Trudno jest w to uwierzyć, ale od pierwszych rozmów do wczoraj nikt poza kilkoma osobami nie wiedział, jak ta transakcja ma wyglądać. Powód, dla którego to udało się zrobić, to fakt, że w pewnym momencie osoby, które były w to zaangażowane – te trzy osoby – osiągnęły tak duży stopień zaufania wobec siebie, że nic nie spisywaliśmy. Były ustalenia, ale one nie były przerabiane przez dziesiątki doradców.
[b]Czy widzi pan ryzyko polityczne dla tej ugody? Opozycja przecież może zażądać powołania komisji śledczej w sprawie tego porozumienia, uważając, że interes państwa został naruszony?[/b] Mam nadzieje, że nie będzie potrzeby ogromnej debaty politycznej wokół tego porozumienia. Dokonaliśmy wszelkiej staranności, by była ona najbardziej korzystna dla Polski. Jest to porozumienie bezpieczne i dobre także dla spółki. Na poziomie merytorycznym nikt nie jest w stanie ani spółce, ani ministrowi skarbu nic zarzucić. [b]Kiedy PZU znajdzie się ostatecznie na giełdzie w Warszawie?[/b] Najwcześniej w czerwcu. Spółka celowa Kappa, utworzona przez PZU, będzie dysponować 15-proc. pakietem akcji. One będą oferowane na pewno w ramach oferty publicznej. [b]A ile warte jest PZU po wypłacie dywidendy?[/b] Zakładam, że nasza firma będzie miała 3,5 – 4,0 mld zł zysku netto na koniec roku. Mnożnik, który określa wartość firm ubezpieczeniowych na podstawie zysku, to dziś 8,5 – 12, co daje wartość spółki pomiędzy 28 a 48 mld zł.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL