Zaraza za Spiżową Bramą

Michaił Gorbaczow i Jan Paweł II podczas spotkania w Watykanie w grudniu 1989 roku
Fotolink
Z dokumentów przechowywanych w IPN wynika, że Departament I Służby Bezpieczeństwa na tzw. odcinku watykańskim zgromadził imponującą sieć informacyjną
W wywiadzie dla włoskiego „La Stampa” John Koehler, były funkcjonariusz wywiadu wojskowego z czasów Reagana, postawił tezę, że w zamach na Jana Pawła II mogli być zamieszani polscy księża pracujący dla komunistycznych służb specjalnych. Jak ustaliła „Rz” na podstawie akt zgromadzonych w IPN, w czasie pontyfikatu Jana Pawła II przez sieć agenturalną polskiego komunistycznego wywiadu przewinęło się aż 65 osób. Tę sieć obsługiwało kilkunastu oficerów – zarówno w rezydenturze wywiadu w Rzymie, jak i w warszawskiej centrali. Operacja nosiła kryptonim „Morbo” – po włosku „zaraza”. Niektórzy z byłych agentów oraz oficerów Służby Bezpieczeństwa zajmujący się Watykanem są aktywni do dziś.[srodtytul]Russo spisuje Gorbaczowa[/srodtytul]Agentura w Stolicy Apostolskiej to nie tylko duchowni, ale również dziennikarze, emigranci udający opozycjonistów, pracownicy świeccy Stolicy Apostolskiej, a nawet prostytutki i homoseksualiści, dzięki kt...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL