Kraj

Powstanie '44: fenomen

Jan Ołdakowski
Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski
Jan Ołdakowski: Chcemy upamiętnić ponad 50 tys. uczestników walk o Warszawę
[b]Na Murze Pamięci przy Muzeum Powstania Warszawskiego wyrytych jest dziś dokładnie 10 998 nazwisk osób, które zginęły w czasie 63 dni walk o Warszawę w 1944 roku. Dziś publikujemy je także w dodatku, który "Rz" wydaje na zakończenie obchodów 65. rocznicy Powstania Warszawskiego. Ale ofiar było przecież więcej. Mówi się nawet o 18 tysiącach... Czy jest szansa, że kiedyś lista będzie pełna? [/b]
– Oczywiście na upamiętnienie wszystkich, co do jednej osoby, nie ma szans. Części osób już nie jesteśmy w stanie zidentyfikować, bo brakuje odpowiednich dokumentów, świadków, źródeł, które potwierdzałyby że ktoś taki rzeczywiście był, walczył i zginął. Gdy dostajemy sygnał, że jakiegoś nazwiska jeszcze na Murze nie ma, nasi pracownicy weryfikują wiedzę o nim na podstawie dokumentów, prowadzą kwerendę w wielu archiwach i raz do roku, przed 1 sierpnia dopisujemy nowe nazwiska. W tym roku przybyło 300 nowych. [b]Ile kolejnych nazwisk jeszcze można będzie dopisać? [/b]
– Już chyba niestety nie możemy mówić o kilku tysiącach, a najwyżej o kilkuset osobach. Ale wciąż czekamy na nowe sygnały. [b] Po pięciu latach istnienia Muzeum PW jeszcze ktokolwiek jest w stanie coś nowego powiedzieć i pokazać? Było już tak wiele apeli o dostarczanie pamiątek, dokumentów i relacji z powstania, że jeśli ktoś chciał się tym podzielić, to już u was był. [/b] – A jednak fenomen zjawiska Powstania wciąż przyciąga. Wciąż przychodzą do nas kolejne osoby i dzielą się relacjami i dokumentami. Naturalnie dziś jest więcej tych, którzy przynoszą legitymacje, karty obozowe, listy czy rozkazy dotyczące konkretnych osób, niż tych, co chcą przekazać jakąś pamiątkę z czasów powstania typu opaska czy pierścionek. [b]Każdy powstaniec ma w Muzeum PW swoją "teczkę"? [/b] – W ciągu tych pięciu lat wyrosła nam już cała ściana segregatorów i sukcesywnie uzupełniamy dane. Nasze Muzeum w założeniu od początku ukierunkowane było na pokazywanie indywidualnych historii ludzi. W nich tkwi siła Powstania Warszawskiego. Udało nam się już nagrać dwa tysiące wywiadów z żyjącymi powstańcami do Archiwum Historii Mówionej. Ale to "tylko" dwa tysiące indywidualnych historii. Teraz pracujemy nad kolejnymi przedsięwzięciami społecznościowymi: stworzeniem internetowych biogramów uczestników powstania i wydaniem wielotomowej publikacji z biografiami, w której upamiętnimy ponad 50 tys. osób, także tych, którzy do dziś są wśród nas. [b]W Encyklopedii Powstania Warszawskiego znajdują się już biogramy powstańców. To za mało? [/b] – Są wprawdzie monografie poszczególnych jednostek powstańczych, ukazują się słowniki, ale wciąż brak pełnego zestawienia uczestników Powstania. Rzeczywiście taką próbę podjęła Wielka Ilustrowana Encyklopedia Powstania Warszawskiego. W tomach 5. i 6. zebrano około 45 tys. notek, zawierających skrócone dane biograficzne. Niestety nie obyło się bez usterek i powtórzeń. To nas zainspirowało do opracowania możliwie pełnego zbioru biogramów. A ponieważ najpierw mogą być one tworzone w Internecie, znów liczymy na zaangażowanie rodzin powstańców, także tych rozsianych po świecie. Na pewno jest wiele osób, które nie miały jeszcze szans z nami skontaktować. W internecie każdy będzie miał możliwość podzielić się wiedzą na temat babci łączniczki czy dziadka żołnierza AK, dołączyć zdjęcia rodzinne i skanowane dokumenty. Na stronie internetowej MPW (www.1944.pl) zamieścimy szczegółową ankietę z tymi danymi powstańca, które już mamy. I każdy będzie mógł ją redagować i dodawać informacje. Startujemy najprawdopodobniej w październiku.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL