fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zamówienia publiczne

Nie wiadomo, kiedy zabrać firmie pieniądze

Zatrzymywanie wadium w sytuacji, gdy przedsiębiorca uzupełnia dokumenty, ale te dalej zawierają błędy, wciąż budzi kontrowersje
Do redakcji „Rz” napływają liczne pytania urzędników samorządowych dotyczące tej kwestii. Niestety, nie możemy dać jednoznacznej, uniwersalnej odpowiedzi. Powód jest prosty: zarówno w orzecznictwie, jak i doktrynie można się spotkać z różnymi opiniami.
Całe zamieszanie wynika z art. 46 ust. 4a [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=1C347FC704ABDFDA39589E3524250D41?id=247401]prawa zamówień publicznych[/link]. [b]Nakazuje on zatrzymywać wadium, jeśli wykonawca nie uzupełni na wezwanie brakujących lub wadliwych dokumentów, chyba że nastąpi to z przyczyn nieleżących po jego stronie[/b]. Przepis ten nie daje jednoznacznej odpowiedzi, co powinien zrobić urząd, gdy wykonawca zareaguje na wezwanie i złoży nowy dokument, ale nadal zawierający błędy.
„Jedno z zadań w wykazie dołączonym do oferty nie odpowiada swą wartością przedmiotowi zamówienia. Wezwaliśmy firmę do uzupełnienia. Złożyła ona nowy wykaz, w którym podała inne zadania, ale również na niższe niż wymagane kwoty. Czy powinniśmy zatrzymać jej wadium?” – pyta jeden z czytelników.
[srodtytul]Część wyroków: oddać wadium[/srodtytul]
Część prawników dochodzi do wniosku, że w takiej sytuacji wadium nie powinno być zatrzymywane. Dlaczego? Chodzi o to, że przepis mówi o sytuacji, w której wykonawca „nie złożył” dokumentów. A z inną sytuacją mamy do czynienia, jeśli je złożył (czyli zareagował na wezwanie do uzupełniania), ale nadal nie potwierdzają one spełnienia warunków.
Potwierdzenie takiego stanowiska można znaleźć w niektórych wyrokach Krajowej Izby Odwoławczej. „Zatrzymanie wadium jest dotkliwą sankcją dla wykonawców, pozbawiającą ich konkretnych środków finansowych (…). Z tego też względu wszelkie przesłanki nakazujące zamawiającemu zatrzymywanie wadium muszą być wykładane ściśle wedle reguł wykładni gramatycznej i językowej i nie mogą być podstawą do zastosowania wykładni rozszerzającej” – wynika z uzasadnienia[b] wyroku z 27 kwietnia 2009 r. (sygn. KIO 488/09)[/b]. Skład orzekający uznał, że art. 46 ust. 4a ustawy dotyczy wyłącznie niezłożenia dokumentów, a nie dokumentów, które zawierają błędy. Jego zdaniem należy odróżnić sytuację, gdy firma w ogóle nie reaguje na wezwanie, od tej, gdy składa dokumenty, mimo że nadal nie spełniają one oczekiwań zamawiającego. W tym drugim wypadku wystarczającą karą dla przedsiębiorcy jest wykluczenie z przetargu.
W podobnym tonie wypowiedziała się izba w[b] wyroku z 21 maja 2009 r. (sygn. KIO/UZP 590 /09)[/b]. „Literalna wykładnia tego restrykcyjnego przepisu zezwala na zatrzymanie wadium tylko w przypadku niezłożenia dokumentu na wezwanie zamawiającego” – wynika z uzasadnienia tego wyroku.
[srodtytul]Odmienne stanowisko[/srodtytul]
Sytuacja byłaby jasna, gdyby nie to, że w sprawach dotyczących wadium zapadają diametralnie odmienne wyroki. Przyjmowane jest w nich stanowisko, że uzupełnione dokumenty, które nie potwierdzają spełnienia warunków, należy traktować tak, jakby nie zostały złożone. „Nieuprawnione jest twierdzenie, że przesłanką zastosowania omawianej normy jest jedynie okoliczność, w której wykonawca w jakikolwiek sposób nie zareagował na wezwanie. Ustawodawca nie posługuje się bowiem zwrotem „nie odpowiedział” na wezwanie, ale określa katalog dokumentów, które należy przedstawić, aby nie narazić się na utratę wadium” – uzasadniła izba [b]wyrok z 22 maja 2009 r. (sygn. KIO/UZP 599/09)[/b].
Takie same wnioski zaprezentowali prawnicy Urzędu Zamówień Publicznych w opinii publikowanej na stronach internetowych ([link=http://www.uzp.gov.pl/]www. uzp.gov.pl[/link]). „Przez niezłożenie dokumentów (…) należy rozumieć nie tylko przypadek bierności wezwanego wykonawcy (…), ale także sytuację, w której wykonawca składa dokument lub oświadczenie, z którego nie wynika potwierdzenie spełniania przez wykonawcę warunków udziału w postępowaniu lub spełniania przez oferowane dostawy, usługi lub roboty budowlane wymagań określonych przez zamawiającego”– twierdzą autorzy opinii.
[ramka] [b]Jeśli nie są spełnione warunki [/b]
Wspomniana w tekście opinia UZP mówi co prawda, że samo formalne uzupełnienie dokumentów nie jest podstawą do zwrotu wadium, ale jednocześnie wskazuje na inny aspekt sprawy. Zdaniem ekspertów UZP, jeśli firma obiektywnie nie spełnia warunków, to nie powinna ponosić konsekwencji tego, że nie jest zdolna uzupełnić dokumentów. Innymi słowy, jeśli przedsiębiorca nie może w wykazie zrealizowanych zadań podać innych niż te, które wskazał za pierwszym razem, bo po prostu takich nie ma na swym koncie, to zamawiający nie ma podstaw do zatrzymania jego wadium. Tak samo będzie, np. gdy się okaże, że wykonawca nie ma wymaganej zdolności kredytowej bądź też nie dysponuje osobami, które będą mogły realizować zamówienie.[/ramka]
Masz pytanie, wyślij e-mail do autora: [mail= s.wikariak@rp.pl] s.wikariak@rp.pl[/mail]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA