fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Przyszłość Ukrainy zależy od kredytów

Ukraińska gospodarka przeżywa w tym roku zapaść. Ale i tak jest dużo lepiej niż jesienią, gdy niektóre banki zamroziły depozyty.
Rzeczpospolita
Ukraina nie ma strategii walki z kryzysem. Władze liczą na MFW
Międzynarodowy Fundusz Walutowy do końca września zdecyduje o uruchomieniu czwartej transzy kredytu na wsparcie ukraińskiej gospodarki odczuwającej skutki kryzysu. Przyznana kwota sięga 3,7 mld dolarów i najpewniej zostanie wykorzystana do zrównoważenia przyszłorocznego deficytu budżetowego, który wynosi 5,3 mld dolarów.
Przedstawiciele rządu Julii Tymoszenko zapewniali w Krynicy, że Ukraina spełnia zobowiązania wobec Funduszu. – Rząd uruchomił procedurę dokapitalizowania trzech banków. Opracowaliśmy strategię, która dotyczy reform emerytalnej i podatkowej. Pracujemy nad przepisami regulującymi stawki za gaz i energię na rynku wewnętrznym – mówił zastępca ministra gospodarki Anatolij Maksiuta, gość panelu „Jaka jest przyszłość gospodarki Ukrainy?”.
– Priorytetem gospodarki naszego kraju pozostaje dostęp do zewnętrznych źródeł finansowania. Kryzys uderzył w ukraiński eksport. Przedsiębiorstwa przestały płacić podatki, a to z kolei odbiło się na budżecie. Mamy jednak i pozytywne sygnały: ożywienie w rolnictwie oraz wzrost produkcji rolnej o 3,8 proc. – wyliczał. Maksiuta podważył zarzuty współpracowników prezydenta Wiktora Juszczenki, którzy oskarżali ukraiński rząd, że dezinformuje MFW o wykonaniu umów współpracy. Jednym z przykładów, który podali, ma być rozpowszechnianie informacji o podwyżce cen gazu dla ukraińskich konsumentów, która miała nastąpić od 1 września.
Przedstawiciel MFW na Ukrainie Max Alier, obecny podczas dyskusji, uspokajał. – Ukraina jest na dobrej drodze. Zainwestowaliśmy w gospodarkę tego kraju 10 mld dolarów i będziemy ją dalej wspierać. Największym problemem na Ukrainie pozostaje brak społecznego zaufania do sektora bankowego, ale sytuacja w tej sferze zaczyna się poprawiać – mówił Alier. Dodał, że poważnym wyzwaniem dla ukraińskich władz jest konieczność ograniczania wydatków budżetowych i ratowanie sektora bankowego.
W listopadzie ub.r. MFW przyznał Ukrainie 16,4 mld dol. kredytu. Zewnętrzne pożyczki zasilają m.in. rezerwy Narodowego Banku, szacowane obecnie na 30 mld dolarów. Szef Rady Biznesu UE – Ukrainy James Wilson (uczestnik dyskusji) prognozował, że warunki dla inwestorów na Ukrainie poprawi podpisana umowa o utworzeniu strefy wolnego handlu z UE oraz przejrzysta prywatyzacja.
Uczestnicy panelu „Współczesne realia i pozycjonowanie Ukrainy w świecie” krytykowali wysiłki ukraińskich władz w tym kierunku. – Ukrainie brakuje przyjaznego klimatu dla inwestorów i przepisów dotyczących walki z korupcją. Kraj nie spełnił zobowiązań w kwestii przeprowadzenia reform, a w ukraińskich sądach wciąż panują chaos i bałagan – mówił Leonid Kożara, zastępca szefa parlamentarnej Komisji Spraw Zagranicznych.
Eduard Prutnik, prezes zarządu fundacji Zjednoczony Świat, tłumaczył, że dzisiejszy ukraiński biznes jest podporządkowany władzy. – Świadczy to o niedojrzałości społeczeństwa obywatelskiego. Biznes powinien formować i wspierać społeczeństwo obywatelskie, które moim zdaniem jest jedynym skutecznym lekiem w walce z korupcją i które pomoże Ukrainie wejść do struktur europejskich, a ukraińskiemu biznesowi zaistnieć na europejskim rynku – dodał.
W I kwartale tego roku produkt krajowy Ukrainy skurczył się o 20 proc. Obroty w handlu zagranicznym zmalały o blisko 50 proc. Prognozy rządu w Kijowie dotyczące wskaźnika inflacji w 2010 roku sięgają 12 – 13 procent.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA