fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

KPN: skłóceni zasłużeni

ROL
Razem walczyli z komuną, ale własną rocznicę obchodzą osobno
Kraków, sala Towarzystwa Gimnastycznego Sokół. Zgromadzeni tu w piątek działacze Konfederacji Polski Niepodległej świętują jubileusz 30-lecia powstania partii. Na sali obecny jest m.in. przedstawiciel prezydenta Jan Olszewski. Przyjechał, by w imieniu Lecha Kaczyńskiego wręczyć Ordery Odrodzenia Polski. Mają je otrzymać m.in. byli działacze KPN Dariusz Wójcik (były wicemarszałek Sejmu AWS) i Krzysztof Król (były poseł, były redaktor „Wprost”).
Ale obaj wstają i wychodzą z sali razem z założycielem KPN Leszkiem Moczulskim. Orderów nie przyjmują.
– W latach 80. Olszewski odmówił obrony działaczom KPN sądzonym w sprawach politycznych – wyjaśnia Dariusz Wójcik.
– Nie przypominam sobie, bym odmówił pomocy któremukolwiek z działaczy niepodległościowych – dziwi się Jan Olszewski.
34 ordery za – jak napisał w liście prezydent – „patriotyczną postawę w zdecydowanym dążeniu do wyzwolenia Polski” i zgrzyt z wyjściem z uroczystości to wręcz symbol KPN.
[srodtytul]Opozycja z programem [/srodtytul]
KPN powstała 1 września 1979 r. Była pierwszą antykomunistyczną partią w krajach bloku sowieckiego. Wzywała do wycofania wojsk sowieckich z Polski i zmiany ustroju.
– Wyzwolenie Polski spod sowieckiej dominacji w naturalny sposób wymagało obalenia komunistycznej totalitarnej władzy – mówi „Rz” Moczulski.
– W 1979 r. razem z Tadeuszem Stańskim spotkaliśmy się z Moczulskim na poważnej rozmowie – wspomina Romuald Szeremietiew, jeden ze współtwórców KPN. – Przekonaliśmy go, że teraz jest właściwy moment, by założyć partię polityczną.
– Gdy powstawała Konfederacja Polski Niepodległej, było to dla mnie coś niesamowitego – wspomina Kornel Morawiecki, lider Solidarności Walczącej.
– Po 1989 roku już nie było tak pięknie, ale krytyka nie może przesłonić wspaniałej działalności KPN w okresie PRL.
W latach 80. partia zasłynęła spektakularnymi manifestacjami wymierzonymi we władzę komunistyczną. – W 1989 r. zorganizowaliśmy jedną z największych w Poznaniu manifestacji przeciwko Wojciechowi Jaruzelskiemu. Doszło do starć z ZOMO. Na Moście Teatralnym wybudowaliśmy barykady i broniliśmy się przez kilkadziesiąt minut – opowiada Wojciech Olszak, były działacz KPN.
Zdaniem Leszka Moczulskiego „akcja bezpośrednia” to tylko dodatek do działalności Konfederacji. Uważa, że podstawą było głoszenie programu niepodległościowego.
[srodtytul]Od bohatera do agenta[/srodtytul]
Moczulski w 1980 r. został aresztowany i skazany na siedem lat więzienia. W sumie w więzieniach w okresie PRL spędził ponad dziesięć lat. [wyimek]KPN po raz pierwszy podzieliła się jeszcze w 1984 r.Do kolejnego rozłamu doszło12 lat później[/wyimek]
W wyborach parlamentarnych w 1991 r. KPN pod jego przywództwem zdobyła w wyborach 7,5 proc. głosów.
Rok później, 4 czerwca 1992 r., posłowie Konfederacji poparli odwołanie rządu Jana Olszewskiego.
Nazwisko Leszka Moczulskiego znalazło się na tzw. liście Macierewicza, czyli spisie tajnych współpracowników SB. Szef KPN został tam odnotowany jako TW „Lech”.
– Nie spodziewałem się, że za działaniami Moczulskiego kryje się coś innego niż różnica w koncepcjach politycznych – komentuje odwołanie rządu w 1992 r. Szeremietiew.
W 2006 r. sąd lustracyjny uznał, że Moczulski zataił w oświadczeniu lustracyjnym informację, iż w latach 1969 – 1976 był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa. W kwietniu 2008 r. Sąd Najwyższy utrzymał tę decyzję .
– Pogłoski o współpracy Moczulskiego z SB krążyły w KPN już w latach 80. Bardzo chcieliśmy wierzyć, że to nieprawda, że to tylko prowokacja esbecka obliczona na jego skompromitowanie – mówi „Rz” Roman Fido, były szef KPN w Radomiu.
– Nadal chciałbym wierzyć, że to wszystko nieprawda, ale wyrok sądu jest jednoznaczny.
– Sprawa nie jest skończona – uważa Moczulski. – Sąd nie badał wiarygodności akt SB. Odwołałem się do Strasburga.
[srodtytul]Wielkie pączkowanie[/srodtytul]
W KPN nie brakowało wewnętrznych napięć. Do pierwszego rozłamu doszło już w 1984 r. Część działaczy opuściła organizację i założyła potem Polską Partię Niepodległościową. W 1996 r. doszło do kolejnego rozłamu KPN na Obóz Patriotyczny Adama Słomki oraz KPN Leszka Moczulskiego. – To był rozłam inspirowany przez siły zewnętrzne – przekonuje Moczulski. Słomka w 2006 r. został aresztowany w związku z podejrzeniem o kierowanie zorganizowaną grupą dokonującą przestępstw przeciwko wyborom i oszustwa. Sprawa trwa.
Przed wyborami w 1997 r. KPN wycofała się z uczestnictwa w AWS, pozostało tylko kilku działaczy, którzy weszli do Sejmu. W 2001 r. KPN znów wystartowała w ramach AWS, ale Akcja nie przekroczyła progu wyborczego. Dwa lata później partia Moczulskiego została wykreślona z rejestru przez sąd. Powód? Nieterminowe złożenie sprawozdania finansowego.
Zwolennicy Moczulskiego reaktywowali KPN w 2007 r. Szefem został Władysław Borowiec. W ubiegłą sobotę w Warszawie KPN Słomki i KPN Moczulskiego obchodziły 30. rocznicę powstania partii. „Słomkowcy” na Zamku Królewskim, stronnicy Moczulskiego w siedzibie Stowarzyszenia Wolnego Słowa. Wspólnie świętować nie chcieli.
[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autora [mail=w.wybranowski@rp.pl]w.wybranowski@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA