fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mundurowi

Na kontrolę własnym samochodem

Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński
Celnicy będą mogli za zgodą szefów używać prywatnych aut do celów służbowych. Wtedy mogą liczyć na ryczałt
Do uzgodnień wewnątrzresortowych trafił właśnie projekt rozporządzenia ministra finansów w tej sprawie. Określa ono rodzaje zadań, które będą mogły być wykonywane przy użyciu pojazdów niepozostających w dyspozycji Służby Celnej oraz warunki ich używania. To niespotykane dotychczas rozwiązanie.
 I tak, zgodnie z rozporządzeniem prywatny samochód (tj. stanowiący własność, współwłasność funkcjonariusza celnego lub będący w jego stałej dyspozycji) będzie mógł być używany przez celników wykonujących zadania związane z kontrolą przedsiębiorców w ich siedzibie lub miejscu prowadzenia działalności gospodarczej w zakresie przestrzegania przepisów celnych, podatkowych, regulujących urządzanie i prowadzenie gier i zakładów wzajemnych oraz dotyczących Wspólnej Polityki Rolnej i związanych z jej finansowaniem.
Na liście zadań, które mogą być wykonywane przy użyciu własnego auta, znalazły się też te związane z kontrolą zgłoszeń celnych lub powiadomień dostarczenia towaru w miejscach np. załadunku czy rozładunku, a także zadań związanych np. z audytem, egzekucją, postępowaniem karnym lub karnym skarbowym, czynnościami służbowymi opiekuna psa służbowego, czynnościami oskarżyciela publicznego czy nadzorem nad podległymi funkcjonariuszami lub jednostkami organizacyjnymi.
Prywatnym pojazdem funkcjonariusz będzie też mógł pojechać na szkolenie czy prace zespołów zadaniowych.
Dopuszczone będzie również użycie samochodu prywatnego do innych zadań, ale tylko w uzasadnionych przypadkach, dotyczących tylko jednorazowych wyjazdów służbowych. Pod uwagę brane będą m.in. względy ekonomiczne, dostępność publicznych środków komunikacji oraz „konieczność zapewnienia sprawnej realizacji zadań Służby Celnej”.
O użyciu samochodu prywatnego do celów służbowych zadecyduje kierownik urzędu. Poprzedzać je będzie zawarcie umowy cywilnoprawnej między kierownikiem urzędu a funkcjonariuszem albo zgoda organu Służby Celnej. Oprócz zaś zezwolenia doraźnego (jednorazowego) rozporządzenie przewiduje także zezwolenia stałe, które będą mogły być wydawane na czas nie dłuższy niż rok.
Co ważne, celnikowi używającemu własnego auta do celów służbowych będzie przysługiwał zwrot kosztów. Zwrot ten nastąpi na wniosek funkcjonariusza złożony do właściwego kierownika urzędu do 10. dnia każdego miesiąca. Zgodnie zaś z § 7 projektowanego rozporządzenia zwrot kosztów będzie dokonywany w najbliższym terminie wypłaty uposażenia funkcjonariusza, nie później jednak niż w kolejnym terminie wypłaty tego uposażenia. Kierownik urzędu będzie jednak mógł odmówić zwrotu kosztów, wskazując przyczyny odmowy w formie pisemnej.
– Rozwiązania ściągnięte z biznesu powinny sprawdzać się w innych obszarach, jeżeli są prawidłowo zaadoptowane. To pomysł godny poparcia, tym bardziej że administracja to swego rodzaju przedsiębiorstwo. Tyle że większe – uważa Paweł Tomczykowski, partner w kancelarii Ożóg i Wspólnicy. – Biorąc pod uwagę ekonomikę prowadzenia kontroli i innych czynności służb celnych, jest to rozwiązanie zasadne.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA