Biznes

Kto zbuduje drogę na wschód

Zjazd na Opole na autostradzie A4
Fotorzepa, Sławomir Mielnik
Jeszcze w tym roku decyzja o sposobie finansowanie odcinka A2. Wschodni fragment autostrady z Warszawy, z powodu niewielkiego ruchu, będzie mało opłacalny
– Odcinek A2 z Warszawy do Terespola to jedyny fragment autostrady, który nie był przewidziany do budowy do 2012 r. Postanowiliśmy więc przeanalizować, czy da się go obecnie zrealizować z partnerem prywatnym, zwłaszcza że system koncesyjny mamy na wszystkie sposoby przećwiczony – mówi Magdalena Jaworska, zastępca generalnego dyrektora dróg krajowych i autostrad.
W ciągu miesiąca mają zostać zakończone analizy ekonomiczno-finansowe przedsięwzięcia. Do końca roku zapadnie decyzja, czy i w jakim systemie budowa drogi zostanie powierzona partnerowi prywatnemu. Wiele zależy od tego, ile samochodów będzie korzystać z trasy po oddaniu jej do użytkowania. Jak podkreśla dyrektor Jaworska, do wyboru są trzy systemy rozliczeń z koncesjonariuszem: opłat za dostępność niezależnie od ruchu na drodze; system uzależniony tylko od faktycznego ruchu oraz system mieszany, gdzie obie strony, i publiczna, i prywatna, dzielą się ryzykiem braku wystarczającej liczby kierowców na trasie.
Zdaniem specjalistów powierzenie realizacji inwestycji prywatnej firmie, a tym samym zdobycia pozabudżetowego finansowania prac, jest jedynym sposobem na budowę trasy A2 z Warszawy do Terespola przed 2015 rokiem. Powierzenie całego odcinka w zarządzanie firmom prywatnym może się okazać niekorzystne dla Skarbu Państwa. Eksperci wątpią, czy na tej drodze ruch będzie wystarczający, by inwestycja była opłacalna. – Odkładaliśmy realizację tego odcinka na bliżej nieokreśloną przyszłość, bo prognoza ruchu nie wskazywała na to, by projekt mógł się zamknąć finansowo. Obawiam się, że odpowiedni ruch może na tej drodze pojawić się dopiero po 2020 roku – mówi Zbigniew Kotlarek, były generalny dyrektor dróg krajowych i autostrad. Zapadła więc decyzja, by zmodernizować istniejącą drogę krajową nr 2. Zgodnie z ostatnim raportem dotyczącym natężenia ruchu na polskich drogach z 2005 roku na zbudowanym już odcinku trasy A1 z Gdańska do Grudziądza ruch wynosi ok 11 tys. pojazdów na dobę. Z trasy między Koninem a Świeckiem korzysta ok. 14 tys. kierowców na dobę. Z Warszawy do granicy województwa mazowieckiego trasą ma jeździć ok. 10 tys. osób, a od granicy do Terespola zaledwie 5,4 tys. pojazdów na dobę. To niewiele, mimo to chętni na realizację inwestycji się znajdą. – Oczywiście, że jesteśmy zainteresowani koncesją na A2 na wschód od Warszawy. Pod warunkiem że projekt będzie opłacalny – mówi Mieczysław Skołożyński, wiceprezes Stalexportu, który ma koncesję na zarządzanie A4 i jako jeden z członków konsorcjum Autostrada Mazowsze ubiegał się o koncesję na trasę A2 z Łodzi do Warszawy. – Zdobycie finansowania nie będzie problemem, jeżeli banki będą miały pewność, że kredyt zostanie spłacony, a to już kwestia odpowiedniej umowy z państwem i zabezpieczeń – podkreśla Skołożyński. – Mimo małego prognozowanego ruchu na tej trasie, na tym etapie nie można przesądzać, czy państwo straci na jej budowie z firmą prywatną – mówi Marzena Rytel, ekspert PricewaterhouseCoopers. Jak dodaje, wiele zależy od warunków, na jakich zawarta zostanie umowa. – Poza tym przy realizacji tej trasy należy pamiętać o korzyściach ekonomiczno-społecznych, a nie tylko o jej wymiarze finansowym – dodaje.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL