Piłka nożna

Futbol: trzy drogi do Europy

Dziś Legia, Lech i Polonia grają w III rundzie eliminacji Ligi Europejskiej. Rywali mają silnych, ale do pokonania. Meczów znów nie pokaże żadna telewizja
Przed najtrudniejszą przeszkodą staje Legia. Broendby to trzecia drużyna Danii w ostatnim sezonie, zespół, w którym właściwie każdy piłkarz ma za sobą reprezentacyjną przeszłość: jeśli nie w kadrze seniorów, to przynajmniej młodzieżowej.
Nie są to, poza Szwedem Mikaelem Nilssonem, zawodnicy bardzo znani, ale tak jest w Broendby od dawna. Ten klub wychowuje piłkarzy, którzy sławni stają się w bogatszych ligach. Jak Michael Laudrup, który z klubu spod Kopenhagi poszedł w świat. Broendby było od połowy lat 90. potęgą duńskiej piłki, ostatnio wiedzie mu się gorzej, ale to wciąż jest rywal, który budzi respekt. Zwłaszcza że Legia Jana Urbana w poprzednich dwóch sezonach w europejskich pucharach żadnych powodów do radości nie dała.
Zwycięstwa nad Olimpi Rustawi w tym sezonie mogą być zapowiedzią poprawy, ale nie muszą. Nieprzewidywalność to główna cecha Legii Urbana, a do Kopenhagi, gdzie wicemistrz Polski będzie się raczej bronił, niż atakował, drużyna poleciała bez kontuzjowanego szefa obrony Dicksona Choto. Polonia Warszawa gra u siebie z NAC Breda, klubem, który w świecie znany jest przede wszystkim z tego, że ma najdłuższą nazwę (skrót NAC rozwija się jako: Nooit Opgeven Altijd Doorzetten Aangenaam Door Vermaak En Nuttig Door Ontspanning Combinatie). Od kiedy w Holandii gra się w piłkę zawodowo, NAC zdobył tylko jedno trofeum, puchar kraju w 1973 roku. Ale też nie dla trofeów ten klub istnieje, tylko po to, żeby dać miejscowym trochę rozrywki. W ostatnim sezonie klub z Bredy zajął w lidze ósme miejsce. Prawo startu w pucharach wywalczył w play-off. Najbardziej znani piłkarze NAC to Fin Kolkka i Amoah z Ghany. Najmniej znany jest rywal Lecha Fredrikstad. Dziewięciokrotny mistrz Norwegii, ale w zamierzchłych czasach. W ostatnim sezonie – wicemistrz. Ma dobrych napastników, Brazylijczyka Evertona i Kostarykańczyka Celso Borgesa. I barwy klubowe przejęte od reprezentacji Polski. Po meczu naszej kadry z Norwegią w latach 20. szefowie Fredrikstad napisali list do PZPN z pytaniem, czy mogą w taki ładny zestaw kolorów ubierać swoich piłkarzy. A PZPN odesłał nie tylko list z pozwoleniem, ale też paczkę z kompletem strojów. I biało-czerwone barwy zostały wicemistrzowi Norwegii do dziś. [ramka][b]III runda eliminacji Ligi Europejskiej:[/b] • Broendby Kopenhaga – Legia Warszawa (godzina 19) • Fredrikstad – Lech Poznań (19) • Polonia Warszawa - NAC Breda (20). Rewanże 6 sierpnia.[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL