Polityka

Premier Tusk za parytetami

Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Przekonuje polityków do swoich pomysłów. Przeciwniczki też planują rozmowy z przedstawicielami władz
Po zdobyciu poparcia prezydenta Lecha Kaczyńskiego przedstawicielki Kongresu Kobiet do parytetów przekonywały Donalda Tuska.
– Spotkanie było poważne i konkretne. Deklaracje pana premiera odczytujemy pozytywnie – ocenia Henryka Bochniarz. Uczestniczki spotkania cieszyły się z deklaracji szefa rządu co do poparcia ustawy, zgodnie z którą na listach kandydatów znajdzie się 50 proc. kobiet. Premier zapowiedział też, że niezależnie od rozwiązań prawnych PO w wyborach samorządowych wprowadzi wewnętrzne rozwiązania, tak aby na listach było więcej pań. [wyimek]Tylko 18 proc. badanych przez CBOS kobiet zdecydowanie poparło parytety [/wyimek]
– To zobowiązanie nas cieszy, ale my idziemy w kierunku obywatelskiego projektu ustawy. Rozumiem, że premier będzie go popierał, ale powiedział, iż w tej sprawie PO jest w mniejszości – wyjaśnia Bochniarz. Obywatelski projekt ma trafić do Sejmu jesienią. Ruszy też akcja zbierania podpisów pod nim. Zdumienia licznymi spotkaniami przedstawicielek Kongresu Kobiet z politykami nie kryją przeciwniczki parytetów. – Wstrzymywałyśmy się od tego rodzaju rozmów, bo uważamy, że najpierw potrzebna jest rzetelna dyskusja – mówi dr Monika Michaliszyn z Uniwersytetu Warszawskiego, jedna z sygnatariuszek listu otwartego w sprawie parytetu dla kobiet. – W takiej sytuacji też będziemy prosić przedstawicieli najwyższych władz o spotkanie. Chcemy przedstawić im nasze racje. W końcu parytety w badaniu CBOS zdecydowanie poparło tylko 18 proc. kobiet. Przedstawicielki Kongresu Kobiet przekonują, że parytet jest potrzebny, bo czekanie, aż więcej kobiet w sposób naturalny trafi do polityki, potrwałoby ich zdaniem nawet 100 lat. – Wszędzie na świecie, gdzie wprowadzono mechanizmy kwotowe, kobiety weszły do polityki. A pojawienie się kobiet sprawi, że kwestie socjalne staną się ważniejsze – wyjaśnia prof. Magdalena Środa. Michaliszyn jest jednak przekonana, że parytety nie są konieczne. – We Francji się nie sprawdziły, a w krajach bałtyckich, gdzie ich w ogóle nie ma, kobiety wybiera się na prezydenta – dodaje. [i]-pap[/i] [ramka][link=http://www.rp.pl/artykul/341744.html]Komentarz wideo Igora Janke na tv.rp.pl[/link][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL